O Duchowej Organizacji

Z Himalaya-Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

(Hridaya nr 80)

Wiele osób zdaje sobie pytanie jak powinna wyglądać i funkcjonować duchowa Organizacja, Kościół, Wspólnota, czy Zakon, ba, wielu nawet się zastanawia czy ludzie uduchowieni powinni się skupiać w jakichkolwiek organizacjach duchowego czy religijnego typu. Jest to jedno z waszych dobrych pytań, na które wielokrotnie miałem przyjemność odpowiadać, a zatem dobrze jak przypomnę wiele idei, które na ten temat posyła nam Bóg, abyście mogli harmonizować swoje pomysły z Myślą Boga. Sangha czy Bractwo, że wam przypomnę, zostało podane przez Pana Buddha Gautama jako jeden z Trzech Klejnotów, na którym zasadza się cała DROGA, cała duchowa podróż od początku aż do końca. Pan Buddha, a przed nim wcześniej Pan Rāma nie tylko nakazywali zorganizować się w Sanghę (Bractwo Zakonne), ale też nakazywali Ideał Sanghi utrzymywać we czci jako jeden z Trzech Klejnotów najważniejszej rangi. Guru (Buddha) Dharama i Sangha (Wspólnota) to właśnie Trzy Klejnoty, Trzy Skarby, jakie Boskość ciągle posyła i Inicjuje na tej Planecie dla pomyślności i duchowego rozwoju ludzkości. Jeśli więc ktoś zadaje pytanie czy ludziom uduchowionym potrzebna jest organizacja duchowa, to znaczy, że jego umysł jest ciemny i chory, gdyż usiłuje podważyć i zignorować jedną z podstaw, na których opiera się jakakolwiek możliwość duchowego rozwoju. Guru, Dharma i Sangha to tak jak Trzy Nogi Ołtarza. Bez jednej z nich nie ma ani Drogi (Marga), ani żadnej możliwości rozwoju duchowego, ani też Oświecenia. Prorok Jehoszua (Jezus) także nakazywał uczestnictwo we Wspólnocie, w Zborze Świętych, co z Grecka zwie się Ekelesia (Sangha).


Trzy Klejnoty to jakby trzy nici, po których człowiek może się wydobyć ze świata Samsary, cierpienia i uwarunkowań i skierować łódź swego życia ku światom Ducha. Można w zasadzie rozpocząć swoje duchowe wysiłki od jednej, dowolnej z tych trzech nici, ale w bardzo krótkim czasie trzeba uchwycić wszystkie trzy i wtedy mówimy, że zbudowaliśmy Duchową Więź, która będzie nas prowadzić do Boga i do Wyzwolenia. Łączność z żyjącym Guru, łączność z Dharmą, czyli nauką i praktyką Szkoły Duchowej oraz Łączność z Duchową Wspólnotą, Sanghą, która esencjonalnie składa się z Uczniów Guru. Wielu Mistrzów Duchowych wciąż powtarza, że kto nie lubi ich uczniów, ten nie lubi ich samych, gdyż nie znosi tego, co jest esencją Duchowej Wspólnoty. Marga, Droga Duchowa, opiera się na uchwyceniu tych trzech nici, które są jak linka ratunkowa potrójnie spleciona w podążaniu za Trzema Klejnotami Boskości. Sangha jest więc jednym z trzech elementów, jaki jest konieczny dla prawidłowego duchowego rozwoju jaki jest niezbędny i wymagany, a jest to Zjednoczenie (Sam) wszystkich Członków (Angha) Drogi. Nie można omijać życia wspólnotowego grupy inicjowanych adeptów i twierdzić, że się prawidłowo człowiek rozwija duchowo. Ludziom, którzy korzystają przykładowo tylko z Dharmy, ze spuścizny Nauki i Praktyki jakiegoś Guru, a nie chcą poddać się treningowi pod okiem Guru czy Jego Aćarjów, albo nie chcą przyłączyć się, aby w pełni uczestniczyć we Wspólnocie Duchowej tegoż Guru zawsze musimy przypominać, że z Drogą Duchowego Rozwoju nie mają jeszcze w zasadzie nic wspólnego. Więź wyzwalająca musi być mocna, troista, Ołtarz Drogi, musi stać na trzech nogach, a jest to Prawo Troistości, z którego to wynika. Triguńa, Trzy Więzi, są tymi, które łączą nas z Wyższą Rzeczywistością, a człowiek bez tej trojakiej nici Guń nigdy nie osiągnie Wyzwolenia i naprawdę nie przybliży się do Boga.


Ciągle mówimy i przypominamy, że Niebiosa to wielka Wspólnota Oświeconych istot, które są bardzo mocno ze sobą wzajemnie zespolone i zlane. Tworząc Duchową Wspólnotę musimy starać się, aby osiągała ona coraz wyższy stopień integracji i zjednoczenia, a ku temu służą stopnie rozwoju niczym schody Piramidy, z tym, że należy pamiętać, iż Starsi (Episkopos), opiekują się młodszymi i nowicjuszami. Upasaka, prosty praktykant, który szuka u nas pomocy przygnieciony falami życiowych uwarunkowań jest na najniższym stopniu Piramidy, ale musimy pamiętać, że jest już we Wspólnocie. Nie ma Drogi (Margi) bez Sanghi (Bractwa), jakkolwiek nie przetłumaczymy sobie tego pojęcia na swój własny język. Ten pierwszy Krąg Wspólnoty zwiemy zwykle Upasaka i oznacza ogół Inicjowanych, a w Zakonach ogół członków świeckich, jacy związani są z wcielaniem zasad Drogi Duchowej. Kiedy prosimy jako Aćarjowie ogół członków Wspólnoty, aby zrobili jakąś drobną rzecz dla naszego Bractwa, wtedy tylko testujemy zainteresowanych, czy są już gotowi do duchowej podróży i rozwijają Więź Duchową z naszą Wspólnotą. Ludzie, którzy nie chcą się zaangażować wewnątrz Duchowej Organizacji okazują demoniczną wrogość Bogu i Drodze i ujawniają swoją demoniczną niechęć do Drogi Bożej. Prędzej czy później znajdziesz ich wśród upadłych duchów. Jakieś debilne tłumaczenia, że angażując się i wstępując do Bractwa Światłości utraciliby swoją „niezależność” pokazują tylko, że są to osoby spętane ciemnymi i błędnymi ideologiami rozpowszechnionymi przez satanistyczne, demoniczne szkoły filozoficznej czy raczej pseudofilozoficznej myśli.


Tapas oznacza żarliwość, płomienność i wręcz gorliwe zaangażowanie, a przecież to jest właśnie cecha osoby na wyższym stopniu duchowego rozwoju. Im bardziej osoba zaangażowana jest w kultywowanie Trzech Klejnotów, tym bardziej można sądzić, że rozwija się prawidłowo w duchowej dróżce u jakiegokolwiek z Guru posłanych lub wzbudzonych przez Boga. A my ciągle przypominamy, że Trikona, Trójkąt jest podstawowym Ogniskiem Duchowej Grupy. I uczymy, aby medytacje i modlitwy odbywać jak najczęściej chociaż w trój osobowym zespole, nawet jak to jest Rodzina, tj. Ojciec, Matka i Dziecko. Zresztą na Wschodzie grup duchowych rodzinnego typu jest całkiem sporo, a że trudno się do nich dostać to osobna historia. Trzeba się do takiej grupy „wżenić”, a to wcale nie jest przecież łatwe. Dlatego dla rozwoju Duchowej Wspólnoty polecamy, aby Adepci Drogi spotykali się sami ze sobą przynajmniej w Trzy Osobowych zespołach, czytali duchowe nauki Guru, dzielili się refleksjami na zasadzie wzajemnego wysłuchiwania i trochę wspólnie praktykowali chociażby Om Namaśśiwaaja! dla uwielbienia Boga albo Przekazywania Światła. Wspólna godzinna sesja połączonego oddychania, czyli praktyka Śwasa-praśwasa także jest tu bardzo użyteczna; Muhurta (48minut) wspólnego siedzenia w Milczeniu w Ciszy, to także jest bardzo dobra praktyka harmonizacyjna dla członków Wspólnoty. Tyle razy ją w historii polecaliśmy, że aż wstyd ludzkości przypominać po raz kolejny. A że w Ciszy i Spokoju Siedzenia (Sukhāsana) można powtarzać w myśli OM albo życzenie typu: „Nich Pokój rozkwita na Ziemi”, to już osobna przecież historia... Niezaangażowani, którzy nie chcą do nas należeć są naszymi jawnymi wrogami, gdyż naruszają podstawową regułę Drogi Duchowej. Oni nigdy nie są naszymi Przyjaciółmi, bo Przyjaciele Boga jednoczą się w Grupę zwaną na Wschodzie Sanghą!


Istnieje podstawowa zasada etyczna obowiązująca ludzi tworzących duchową Wspólnotę jakiejkolwiek tradycji. MAITRI jest tą zasadą, a jest to wzajemna dla siebie Sympatia, Życzliwość i Przyjaźń właśnie. W Duchu wzajemnej Sympatii i Życzliwości oraz wzajemnej Przyjaźni właśnie. W Duchu wzajemnej sympatii i życzliwości oraz wzajemnej Przyjaźni rodzi się Sangha, a Ci, którzy odpadają na pewno nie są przyjaciółmi Boga i prędzej czy później zobaczymy ich wrogość. Maitri nie oznacza, że jak ktoś czyni coś złego wobec bliźniego swego to nie można go skarcić ani ukarać, a wręcz przeciwnie zło musi być usuwane natychmiast ze Wspólnoty. Słowo „bliźni” odnosiło się właśnie do członków duchowego Bractwa, bo bliźniacy miewają bardzo wysoki stopień zgodności harmonii i odczuwania. A przecież sam Chrystus mówił, aby jednomyślnie trwać w Bogu i we wzajemnej ze sobą Miłości, co oczywiście wyraża się w Sympatii i w Duchu Przyjaźni. Maitreya Sangha to właśnie znaczy, że jesteśmy Bractwem Przyjaciół. Bóg jest Przyjacielem Człowieka, a Człowiek Przyjaźniąc się z Bogiem musi żyć w głębokiej Przyjaźni z pozostałymi Przyjaciółmi Boga, czyli Duchowymi Ludźmi ze Wspólnoty. A że wysokie ideały nie jest łatwo wcielić w życie praktycznie, to tylko dlatego, że nie wszyscy, którzy się przyłączą są uduchowionymi ludźmi. Niektórzy mogą być udającymi uduchowienie Demonami, Asurami w ludzkich ciałach i tacy sieją ziarna niechęci do innych, dokonują drobnych kradzieży lub malwersacji i inne przekręty, jak znana wam pewna kobieta, która miała zwyczaj pożyczać a nie oddawać. Złodziejskie zwyczaje Eli R. wielu osobom napsuły krwi we Wspólnocie, aż zaczęli mówić głośno o jej złodziejskich przekrętach, a że na złodzieju czapka gore, to ciągnąc swój syf za sobą uciekła w końcu z dużym hukiem z naszego Bractwa, najlepiej jak to demon potrafi. Czyż Wspólnota Zbór Jezusa nie ukarał surowo swoich złodziei i oszustów, którzy usiłowali Świętych Apostołów oszukać? Czyż nie wiemy jak surowa Kara Niebios czeka na ludzi, którzy chcą skorumpować Duchowy Zbór czy Bractwo? Czytajcie jak zakończyli swoje oszukańcze złodziejstwo Ananiasz i Safira wspomniani w Dziejach Apostołów! Moc Boża ukarała ich śmiercią, bo zbrodnia ich była duża. MAITRI to zasada etyczna Wspólnoty, a Przyjaciół parzcież nie uchodzi okradać w żaden sposób. Przyjaciele żyją razem po to, aby sobie wzajemnie pomagać. Taką formą Pomocy jest głośne mówienie o czynach osób takich jak wspomniana, aby zapobiec szaleństwom demonicznych ludzi i ganić postawy, które nie są godne człowieka duchowego.


Duchowa Organizacja, dokładnie określana terminem Brahma Sangha (Boska Wspólnota, Bractwo Boże), nie może być zorganizowana w jakikolwiek sposób wedle czyjegoś „widzimisię”, ale musi odzwierciedlać zasady Organizacji Niebios i Duchowych Świątyń. Oznacza to istnienie piramidalnej struktury hierarchicznej osób o coraz większych kompetencjach i możliwościach, a na szczycie Piramidy nie ma miejsca dla zbyt wielu osób. Centrum niebios to Biały Tron Boży, na którym zasiada Stwórca Światów i w podobny sposób Niebiańska Świątynia zorganizowana jest wokół mistrza czy Archei jako Króla czy Władcy Świątyni. Tak jak istnieją różne grupy Aniołów (Dewów) o różnorakich funkcjach i odpowiedzialnościach, tak i każda Organizacja Duchowa będzie mieć swoje różnorakie Gałęzie czy Filie swojej pracy zainicjowanej przez Guru, przez Duchowego Mistrza, który czuwa nad całością. Szkoła czy Uniwersytet Duchowy, powiedzmy sobie w ten sposób, musi posiadać kilka oddzielnych wydziałów dla różnych grup dusz kształconych przez Mistrza, a ich ilość zależy od tego, co zlecono Guru jako jego Ziemską aktywność. Najczęściej mówimy o Pięciorakiej Ścieżce gdyż pięć Wydziałów Szkoły Ezoterycznej odzwierciedla strukturę Pięciu Żywiołów, a co za tym idzie typów i potrzeb ludzkich istot. Oczywiście mamy też tutaj analogię do Pięciu Kręgów Rozwoju zwanych Stopniami Wtajemniczenia.


Najpiękniejszą Organizacją Duchową i jak dotąd Tajemną jest tak zwana Duchowa Hierarchia albo Białe Bractwo lub Świętych Obcowanie, gdyż jest to Organizm Duchowy złożony zawsze ze 144 tysięcy Żywych Świętych zwanych w Zachodniej Mistyce często Łabędziami. Jest to Duchowe Braterstwo Mistrzów, Świętych i Proroków Boga, tak, że Święty Czysty jest na najniższym szczeblu naszej Duchowej Hierarchii. Ilość Żywych Świętych Bożych wskazuje, że gdyby byli rozrzuceni równomiernie po Ziemi to na około 42 tysięczne miasteczko wypadałby dokładnie Jeden Święty Boży! Jeśli jednak 100 Świętych siedzi w jakimś odległym górskim klasztorze, to gdzieś w grupie ponad 4 milionów ludzi nie ma ani jednego Świętego Posłańca Boga. Symboliczna opowieść, że Bóg ma na Ziemi 100 tysięcy oczu i uszu oznacza symbolicznie, że każdy ze Świętych Bożych jest Okiem i Uchem Boga, jakby Agentem Boskiego Wywiadu (ABW), który zdaje relację Stwórcy, Królowi Niebios i Ziemi z tego, co dzieje się na tej Planecie Ziemi i w jakiej kondycji jest ludzkość. Niestety ludzie zwykle nie potrafią odróżnić Świętych Bożych od czczych mędrków, teologów i innych pseudoduchowych psychopatów, jakich siły Ciemności wyprodukowały pośród ludzi. Czyż nie słyszeliśmy perypetii Świętego Franciszka lub Ojca Pio, którzy byli nielicznymi ze znanych Świętych Chrześcijaństwa? A przecież ich nauki są dzisiaj przekręcane i wypaczane przez demony o złych skłonnościach. Liczcie więc Świętych Bożych jacy żyją w Polsce bo może ich być średnio +/- 920 na liczbę 38,5 mln ludzi, ale jest trochę mniej. Gdzie jest więcej Świętych, tam jest więcej Dobra, a gdzie jest mniej Świętych, tam jest więcej zła. A w Polsce można wyczuć aktualnie jakieś 863 osoby, które są Boskimi Czystymi Osobami. A to oznacza, że Duchowa Hierarchia jest w Polsce całkiem liczna, a każda z tych Bożych Dusz reprezentuje Boga i sprawuje Sąd nad ludzkimi duszami w chwili Śmieci. Skoro tylko zaś 63 tysiące spośród Świętych zajmuje się edukacją ludzi, to publiczną działalność może rozwijać mniej niż połowa ze wspomnianej liczby. Starajcie się być Świętymi jak Bóg jest Świętym, aby liczba ludzi duchowych wzrastała, bo tam, gdzie rośnie liczba osób pragnących zjednoczenia z Bogiem, gdzie rośnie liczba ludzi świadomie dążących do Realizacji Boga tam kierowane są Święte Istoty z Duchowej Hierarchii i rośnie Powszechne Dobro. Czyż nie widzicie gwałtownego wzrostu Światła, gdy jakiś mistrz z innego kraju okazjonalnie przyjeżdża tutaj na kilka dni złożyć wam wizytę?


Święte Pisma różnych narodów i cywilizacji wspominają, że Lud Boży to Lud Święty, a każdy Członek Duchowej Hierarchii Świętych jest jednocześnie Królem i Kapłanem, Nauczycielem i Szamanem nad ludźmi tej Ziemi. Dlatego jako Duchowa Hierarchia Obcowania Świętych jesteśmy Filarami Świątyni Boga i Ciałem Bożym na Ziemi poprzez które Boska Łaska i Duch spływają do ludzkiego rodzaju. Tak, tak to o Świętych powiedziano, że są źródłami Wody Żywej a jeśli wy ludzie prosicie o Ducha Bożego to płynie on do was przez jeden ze strumieni czy kanałów, jakimi są Święci żyjący na tej planecie i nie inaczej. Dlatego ludziom potrzebny jest Żywy Święty jako Guru i dlatego kto ma Guru ten jest w przyjaźni z Bogiem. Kiedy jeden ze Świętych na Ziemi odchodzi, wtedy Bóg wzbudza z kandydatów nowego Świętego lub posyła na Ziemię jakiegoś Anioła (Devę) aby odrodził się jako Człowiek Boży. Nawet Biblia zawiera wspomnienie o Synach Bożych, którzy przychodzą na Ziemię, aby nauczać ludzi, a nawet rozpalania Ognia nauczył ludzkość jeden spośród nas. Orient nazywa takich posłańców Boga „Sadhu”, chociaż w czasach dzisiejszych tego tytułu używają też czasem kandydaci aspirujący do Świętości. Starajcie się we Wspólnocie być Sadhu, a okażecie to przez większe Zaangażowanie, zdolność do Współpracy, poprzez większą troskę o innych i rozwój Wspólnoty, a także poprzez niezmordowanego Ducha MAITRI i postawę Sługi Braci Swoich.


Ludzi Uduchowionych, Wtajemniczonych jest na tej Planecie średnio tak 7-8 na jedną Osobę Bożą, Świętą, a w praktyce, ze względu na to, że tylko część naucza publicznie, 16-18 i możemy sobie wyobrazić, że spośród takiej niewielkiej tylko grupki Uczniów, Bóg mianuje następcę Sadhu, kiedy ten zakończy swoją ziemską pracę duchową, czyli mówiąc zwyczajnie, po prostu umrze. Środowisko 7-8 tysięcy ludzi w Polsce to zatem liczba osób spośród których wyłonią się przyszli Święci, a czas Służby Sadhu na Ziemi nie jest zwykle krótszy niż 40 lat. Niektórzy spośród Świętych są też Hierarchami dla Ludu Świętych Bożych, tych tutaj mamy nie więcej niż około 25-27 gdyż na całej Ziemi nie jest ich więcej niż 4000 i zwiemy ich Doskonałymi, Arhatami. Jeden Arhat przypada bowiem na ponad 1,5 mln ludzi! Elita ta spośród Świętych Bożych to prawdziwe Empireum Duchowej Hierarchii, gdyż Istoty te zdolne są podnieść na rozkaz Boga zwykłych ludzi do Stanu Uświęcenia i z Ucznia zrobić Mistrza. Uczniowie jednego Guru w Duchowej Wspólnocie lubią się i przyjaźnią głęboko przez lata, zaświadczając tym o tym, że są prawdziwie Uczniami Guru.


Bóg sam uczy nas istnienia Duchowej Organizacji i to takiej, która jest osłonięta Jego Mocą, gdyż zwykli ludzie, a nawet duchowi adepci nie są w stanie rozpoznać Ludu Świętych Hamsah, którzy całkowicie należą do Boga. Chociaż istnieją pewne znaki rozpoznawcze, to i tak trudno jest ludziom znającym 32 znaki zidentyfikować właściwą osobę. A ci, którzy nauczają czegokolwiek robiąc rozmaite kursy duchowe niekoniecznie są Świętymi, acz mogą być ich oddanymi wielce Uczniami. Jeśli ktoś nie ma potrzeby szukania sobie Guru, a usiłuje być duchowym nauczycielem czy Mistrzem, a nigdy Guru nie miał, to trzeba nam wiedzieć, że taki na ogół jest Demonem. Święci oczywiście mogą jeszcze upaść w Ciemność, ale odbywa się to tylko przez zignorowanie Rozkazów Boga, jakie otrzymają do spełnienia. Arhat zaś, prawdziwy Arystokrata, Paramahamsa jest tym, który już nie upada, gdyż jego śmiertelna dusza została przemieniona w Duszę Nieśmiertelną, a jest to Pieczęć Życia Wiecznego. Bractwa tworzone przez Świętych Arhatów, lub ich Uczniów (Kiticzaka) odzwierciedlają Strukturę Organizacji Boga, jaką jest Loża 144 tysięcy i wszyscy ci marni poszukiwacze, którzy nie chcą się dołączyć do takiej Duchowej Organizacji muszą wiedzieć, że przez swą głupotę i ignorancję nigdy nie zostaną włączeni do Królestwa Bożego, które zawsze jest pomiędzy nami od założenia świata, chociaż go nie widzimy zza zasłony własnych grzechów błędów i egotycznych pomysłów. Ego Świętych Bożych spłonęło w płomieniu Boskiego Ognia, a z wnętrza ego narodził się Anioł Boży, Dewa, która nie wykazuje postaw egotycznych, a we wszystkim jest poddana Bogu, chociaż wcale nie łatwo jest pracować w Służbie Dobrej Woli pośród przeciwności tego demonicznego świata ludzi.


Uczestnictwo ludzi poszukujących w naszych Bractwach testuje kandydatów czy będą zdolni do życia we Wspólnocie Aniołów i jak jakiś ciemniak w habicie wygaduje, że aby dusza trafiła do Raju trzeba się za nią modlić przez 8 dni po śmierci, to wiemy że kłamie w imieniu swego Czorta i Antychrysta. A po 8 dniach, w najlepszym razie, dusza będzie w Czyśćcu na setki lub tysiące lat uwięziona! Nie później bowiem niż w 8 dniu od chwili śmierci kierujemy dusze z Sądu Bożego w odpowiednie dla nich miejsce, a często jest to jedno z 7-u Piekieł a nie Raj. I rzadko są od tej reguły wyjątki, gdyż Sąd Boży odbywa się najpóźniej w 3 dniu po Śmierci ludzkiego ciała. Istnieją Piekła bezdomności, gdzie trafią wszyscy ci, którzy jako demony, kogokolwiek uczynili bezdomnym! Spotkają się posłowie, politycy i miejscy strażnicy w Piekle gdzie nie będzie dla nich miejsca, które mogliby nazwać swoim domem! Niestety Piekła ani Patala (Świat Demonów) w niczym nie przypominają Raju, a ich organizacja odzwierciedla Królestwo Boże jakby w krzywym, błazeńskim zwierciadle odbite. To Lustro Diabelskie wykrzywia i przekręca wszelkie Boskie Idee i Wartości tak, że wszystko jest na opak niż powinno być. Anioły zajmują się bezinteresowną Służbą wobec innych istot takich jak ludzie i rola Dewy jest bardzo opiekuńcza. Dlatego Guru starają się poszukujących skierować na prawidłową, Prostą Drogę Bożą, ale ludzie rzadko są dość trzeźwi, aby po Duchowej Drodze móc wędrować jako Pielgrzymi.


Marga, jak mówi się na Wschodzie jest Matką dla Pielgrzymów Ścieżki, prowadzi swoje dzieci zgromadzone we Wspólnocie (Sangha) wokół Guru (Przewodnika Drogi) i Jego Nauk (Dharma). Struktura Duchowej Organizacji to struktura rozmaitych Klas, Grup i Kręgów zgromadzonych wokół Przewodnika Duchowego. Częstokroć polecamy kandydatom na Nauczycieli wizję Pięcioramiennej Gwiazdy, gdyż 5 promieni tworzy przestrzeń dla zgromadzenia pięciu różnych aspektów duchowego nauczania i praktykowania na różnych poziomach świadomości. Całkowitą podstawą struktury jest Trójkąt, którego wierzchołki pokazują 3 Klasy poszukiwaczy, tych, którzy studiują i czytają Nauki, tych, którzy angażują się w praktyki, oraz tych, którzy oddają się syntetycznej służbie opartej na naukach i praktyce. Kto nie przeszedł wszystkich tych 3 klas, ten na pewno nie nadaje się na Ucznia Duchowej Ścieżki, niewątpliwie, bo nawet Awatarowie przechodzą przez duchową szkołę aby w pełni obudzić to, czym w istocie już są z racji swej Boskiej Inkarnacji. Samoistne skłonności i pobudki duchowe nie wskazują na to, że osoba już z urodzenia jest uduchowiona i nie potrzebuje żadnych nauk ani praktyk. To wskazówka do wręcz jak najszybszego znalezienia sobie Guru i podjęcia wręcz intensywniejszych studiów, praktyk i gorliwszej służby u Nauczyciela. Samoistne Przebudzania bez superwizji Duchowych Mistrzów Białej Loży nazywane są w mistyce „Błędnymi Gwiazdami”, które coś tam wiedzą i uczą same z siebie, ale naprawdę ich światło jest lucyferyczne i nie mają nic wspólnego z Królestwem Boga i jego Aniołami. „Błędne Gwiazdy” często prezentują filozofię indyferentyzmu i zupełnie im obojętne czy modlą się do Boga, czy do Diabła, a Święte Pisma nazywają ich „fałszywymi prorokami”. Zapytaj takiej „Błądzącej Gwiazdy”, do jakiej Organizacji Duchowej przynależy, a zacznie potępiać istnienie Duchowego Braterstwa i mącić ludziom w głowach, aby byli niezależni od Boga nawet! Wielu takich lucyferycznych przybłędów już widzieliśmy i znaleźliśmy ich oszustami i zwodniczymi duchami. Ludzie, którzy porzucili jakąś duchową Wspólnotę i bez pozwolenia i autoryzacji Guru założyli coś własnego, robią piekiełko dla wszystkich, którzy za nimi podążają, a przecież mamy wielu takich pseudo liderów pseudoduchowości z ich „drogocennymi” acz krótkimi kursikami rozwoju duchowego, otwierania trzeciego oka, uzdrawiania czy „duchowego” tańca! Urwali się z jakiejś Wspólnoty, nie douczyli do końca i pracują jako „Błędne Gwiazdy” oderwane od Rzeczywistości Boga. Takich się wystrzegajcie i przed nimi chrońcie. Oni nie wierzą ani w Boską Karę ani w Nagrodę, ani też w Posłańców Boga, a często głoszą, że piekła nie ma, bo dla nich jako Diabłów Funkcyjnych jest to faktycznie coś innego, tyle, że zwodzą innych prowadząc ich dusze do Śmierci.


Tak Śambhu Śiwānanda, jak Haidakhan Babaji przestrzegali nas przed popadaniem w duchowe błędy, a przecież wszyscy Mistrzowie Ducha wspominają istnienie Duchowej Hierarchii, włącznie z jej klasami dla Uczniów, Kandydatów Drogi. Swāmi Śambhu Śiwānanda powiedział mi, że od chwili otrzymania Duchowej Inicjacji zawsze trzeba mieć swojego Guru w swoich myślach i nigdy nie wolno o Guru zapominać, nawet na jeden dzień. Cóż, zawsze o tym pamiętam kontemplując zjednoczenie wszystkich Guru i kontemplując przekazaną mi Mantrę i Rytuał oraz Święty Taniec Pana Śiwa. Imię i Obraz Guru musi odbić się w Sercu Ucznia tak, aby nigdy nie został zapomniany –taka jest nauka orientalnej, indyjskiej TANTRY. Kiedy jako członkowie Wspólnoty codziennie wspominamy Imię i Obraz Guru w Swoim Sercu czy Oku - wtedy na pewno nie stracimy łączności według czci do Guru. Głębsze zjednoczenie osiągamy gruntownie poznając Naukę Guru przyswajając ją tak, jakby od zawsze była naszą własną. Jeszcze głębszy stopień zjednoczenia osiągamy, gdy całym Sercem i w Sympatii synchronizujemy się z całą Wspólnotą Uczniów i Adeptów Guru, tworząc to, co od zawsze nazywa się Rodziną Miłości. Braterskie czułości jak przytulenia czy pocałunki braterskiej miłości kultywowane przez Uczniów Jezusa, a nie tylko w dawnej Indii mogą być źle rozumiane przez złośliwych ludzi tego świata, więc zawsze Agape nie należy aż tak bardzo wystawiać na widok publiczny. Obejmowanie i przytulanie Serca do Serca, dawni Semici nazywali Pozdrowieniem Pokoju, które praktykowano tyko pomiędzy krewnymi i przyjaciółmi. Nie można mówić, że wielbi się jakiegoś Guru, a jednocześnie ignorować otwarcie Jego Nauk. Uczniem staje się raczej ten, kto ucieleśnia sobą i wypełnia Nauki Guru, a nie ten, kto ignorując zalecenia Guru postępuje zupełnie inaczej niż Mistrz uczy.


Stopień bliskości i zżycia Duchowej Wspólnoty może też być bardzo różny w zależności od zaawansowania Adeptów oraz charakteru pracy Organizacji. Wspólne spotkania poświęcone czytaniu nauk polecanych przez Guru lub spotkania poświęcone różnego rodzaju praktykom duchowym czy pracom związanym z Misją Guru, niewątpliwie są podstawą wspólnotowej aktywności. Oczywiście Bractwo Tantryczne będzie bardziej zorientowane na okazywanie czułości i miłości, a Bractwo Ascetów raczej będzie unikać kontaktu cielesnego poprzez dotyk i obie płcie mogą spotykać się oddzielnie. Wspólnota Tantryczna jest organizacją dla kultywowania i rozwoju związków miłosnych, a Wspólnota Ascetów zainteresowana jest oczywiście w rozmaitych rodzajach Wstrzemięźliwości. W krajach Zachodu zorganizowanie duchowego Bractwa Tantrycznego oczywiście nie jest łatwe, tym bardziej, że kultura TANTRY bardziej preferuje związki otwarte niż zamknięte. Wiemy wszyscy, jak skończył Osho Rajneesh za założenie Wspólnoty Tantrycznej w rzekomo „otwartej” Ameryce, która okazała się wyjątkowo obłudna. Zaawansowani Adepci obojga płci także będą bardziej dla siebie nawzajem otwarci, braterscy, zżyci, ale też zawsze gotowi na przyjęcie nowych braci i sióstr do swojego Kręgu. Wspólnota majątkowa praktykowana przez niektóre Organizacje Duchowe bywa progiem nie do pokonania dla wielu zainteresowanych, więc sympatycy duchowości i rozwoju wnętrza do wielu zaawansowanych grup w ogóle nie mają wstępu. A przecież grono pierwszych Uczniów Buddy czy Jezusa kultywowało całkowitą wspólnotę mienia i majątku, ot taki mały komunizm w obrębie ruchu duchowego. W Zachodnim świecie prawdopodobnie jeszcze trudniejsza byłaby otwarta wspólnota erotyczna, a to ze względu na straszliwą zazdrość, jaką spętani są ludzie w tym rejonie świata. Ego posiadacza majątku łatwiej jest już uwspólnotowić. Ale to mówimy o zaawansowanych Kręgach Duchowych Wspólnot, a uprawianie wspólnego pola przez całą organizację już bywa przecież problemem z powodu lenistwa i nieodpowiedzialności ludzi aspirujących do Bożej Drogi.


Duchowa Organizacja nie może być tworzona wedle „widzimisię” czy opinii ludzi tego świata, bywa że pełnych „dobrych chęci” aby przebudowywać struktury zainicjowane przez Mistrza czy Nauczyciela Drogi, który ją zainicjował. Mamy starożytne zasady tworzenia naszych Duchowych Szkół i zawsze panuje w nich Hierarchia. Sympatycy to najbardziej zewnętrzny krąg, spośród których, jako z produchowego środowiska poszukujemy odpowiednich do duchowego treningu kandydatów i muszą się oni stać Upasakami, aby móc zostać Nowicjuszami Drogi Bożej jako Śramanerowie, którzy mocno pracują nad Uświęceniem w Inicjacyjnej linii przekazu. Bhikszu to Filary, Adepci, którzy tak umocnili się w Drodze, że już na pewno nie odpadną od Drogi Bożej, a mają oni często Naturę Mnicha. Hierarchiczna Grupa, która jest Centrum, Ogniem, wokół którego tworzona jest Wspólnota Ludzi Drogi to Krąg Nauczycieli i Przewodników Bractwa, który najbardziej aranżuje, organizuje i rozprzestrzenia Boską Wiedzę. Oczywiście Przewodnicy Duchowi (Sadguru) są starsi w Hierarchii od ogółu Nauczycieli, Głosicieli Drogi, czyli od Aćarjów. Ważną zasadą Orientalnych Bractw Religijnych, jest długi staż kandydata, zanim zostanie on mianowany i wyświęcony jako Duchowy Nauczyciel Aćarja, gdyż zbyt krótki staż kandydata łatwo powoduje upadek takiej duszy, a upadły Aćarja zawsze staje się demonem lub satyrem. Guru wielu Bractw nie udzielają Inicjacji każdemu chętnemu, a zainteresowany musi długo czekać nawet na pierwszą Inicjację, aż Guru upewni się co do szczerości kandydata i woli podążania Ścieżką. Zapobiega to szybkim upadkom duchowym Inicjowanych i nawet chociaż jest jeszcze czas zwiększenia inicjacyjnej pracy, to 3-6 miesięcy oczekiwania na Inicjację usuwa wielu chętnych, którzy są przypadkowymi gośćmi i faktycznie nie wykazują woli zaangażowania. W Polsce uczestnictwo w 10 weekendowych zajęciach dla zainteresowanych lub uczęszczanie przez rok na cotygodniowe zajęcia dla sympatyków może być testem bardzo trudnym i nie do przejścia dla prawie wszystkich pseudoduchowych przybłędów.


Lubieżny Satyr (rodzaj demona) nie jest tantrycznym Guru, o nie, bo to tylko osobnik, który jest opętany własnymi żądzami, a Tantra Guru wolny jest od pożądania i zazdrości. A to przecież tak łato sprawdzić i wtedy widać, że Satyr taki jak Tadzio M. doprowadził się do religijnego obłąkania i upadł w ciemną przepaść agresywnej lubieżności. Guru jest istotą Świętą, która połączona jest potężną Troistą Więzią tak ze swoimi nawet dawnymi Guru, jak i z Aniołami oraz Bogiem. Zasada Hierarchii uczy, że Centrum planetarnego systemu stanowi nam Logos Słońca, a planety, które Słońce otaczają to całe skomplikowane światy z różnymi formami Życia. Kosmos uczy nas zasady Hierarchii, więc musimy pamiętać, że Guru tworzący Sanghę jest Słońcem Boskości, a inni wykształceni prze taką istotę Przewodnicy i Nauczyciele, jak planety duchowe krążące wokół Słońca wraz ze swoimi Księżycami, czyli Uczniami. Niewątpliwie ten w naszym Bractwie zasługuje na tytuł Sadguru wokół kogo gromadzą się Inicjowani Adepci i jest ich coraz więcej, a Sadguru swych najbardziej zaawansowanych Uczniów kieruje zwykle na dalsze duchowe studia do swego Guru czyli do PARAMGURU. Ten ma głos we Wspólnocie jako Dhjanczohan, kto prowadzi wielu inicjowanych Adeptów w duchowej podróży. Ale nie należy się spieszyć z udzielaniem coraz wyższych lekcji, aby Adepci mieli okazję doświadczyć rezultatów swoich praktyk. Szybkie Ścieżki prowadzą tylko Arhatowie, a wymagają one krańcowego poświęcenia i wielu z nich rychło upada, jak sami mogliście to zobaczyć. Ciało Przewodników Duchowych, Czohaniat naszego Bractwa musi zaprawdę często się spotykać i wspólnie kultywować to, co ma przecież nakazane i tylko wtedy okaże się esencją Duchowej Wspólnoty, która potrafi rozwijać i budować Sanghę Joginów z prawdziwego zdarzenia, a Ci nie są nieudacznymi ofiarami losowych wygłupów jak Judasz wśród Apostołów, który wiadomo jak skończył. Apostołowie, tak 12-tu jak i 72–óch uczyło się ledwie przez 3 lata, ale za to dzień w dzień przebywali z Mistrzem swym niczym zakonnicy w klasztorze. Policzcie sobie ile dni w całości spędziliście ze swym Guru i zobaczcie ile wam brakuje do dobrych 3,5 lat lub chociaż 3 lat, a to jest ponad 1000 dni, a nawet mistyczne 1260 dni nieustannej praktyki w obecności Guru! A 10 naszych 12 dniowych Czilli, to przecież ledwie tylko okres 108 dni praktyki.


MAITRI musi każdy adept kultywować we Wspólnocie, a to oznacza wielką transformację Serca, aby móc lubić serdecznie wszystkie osoby bez żadnych wątpliwości i przyjaźnić się z nimi. Bądźcie wzajem dla siebie dobrzy i życzliwi, okazujcie sobie sympatię. Bądźcie dla siebie gościnni i pomagajcie sobie wzajemnie w potrzebie, ale nie pozwalajcie się też okradać ani wykorzystywać przez sprytnych oszustów, którzy nic z siebie nie dają innym. Maitreja - Przyjaciel, mówi nam abyśmy żyli w zgodzie i byli wobec siebie szczerzy (czasem aż do bólu, bo Prawda czasem boli) bez gniewu i zazdrości, ani żadnej zawiści, gdyż Przyjaźń, Życzliwość i wszelka Miłość natychmiast usuwa zazdrość, zawiść, i gniew. A dobroczynność i zgoda, jednomyślność, jest prawdziwą oznaką Duchowej Wspólnoty połączonej Sercem ze swoim Boskim Guru. Ci, którzy się kłócą wszczynając burdy, ci na pewno do nas nie należą i są jak chwasty na polu, które Dobry Rolnik musi wyplewić. W spokoju ducha nie ma złości ani kłótni. W Duchu Życzliwości Maitri, pojawia się Jednomyślność, a więc Zgoda najwyższych lotów i po tym my, Guru, poznajemy nasze Dzieci Światła. Życie nauką Guru Haimawantu, praktykujcie wspólnie i działajcie dla Dobra naszego Zakonnego Braterstwa Duchowego.


OM Sangham!


Himalaya Swami