Laja Sadhana. Praktyki wprowadzające w Prathjaję

Z Himalaya-Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

(Hridaya nr 12)

Zajmiemy się tutaj jak przystało w pierwszej praktycznej lekcji jogi codzienną praktyką dla wszystkich tych, którzy chcieliby rozwinąć głębszy związek ze ścieżką laja. Materiał ten może być szczególnie ważny dla wszystkich tych, którzy brali udział w kursach i treningach laja jogi prowadzonych jako pewne wprowadzenie do ścieżki i tradycji laja. Popularnie, taką zewnętrzną nazwą można trening laja jogi określić jako oczyszczanie ćakramów i aury.


Kontynuowanie sadhany rozwija nasz związek ze ścieżką czy tradycją zgodnie z zasadą, iż rozwija się to na czym skupiamy uwagę. Jeśli więc chcemy praktyki i skupiamy się na robieniu ćwiczeń, to pojawia się na to czas, miejsce i wszelkie potrzebne warunki. Wstępnie możemy sobie powiedzieć, ze nasze chęci i determinacja sprawia, że potrzebne warunki pojawiają się. Brak czasu i warunków nie jest usprawiedliwieniem tylko manifestacją własnych obaw, niechęci i niepokojów, które tworzą sytuację. Wzrost aspiracji, zaufania do ścieżki i ćwiczeń, wzrost chęci do praktyki to jest właśnie tym co organizuje czas i warunki.


Podstawowa sadhana dla zainteresowanych zawiera pewne ćwiczenia oddechowe, które harmonizują w nas energię żywiołów: ziemi, wody, ognia i powietrza oraz eteru (światła). Jest to integracja płaszczyzn psychologicznych i duchowych czyli planu działania, emocji, myśli i ducha. Opiszemy sobie jedno takie ćwiczenie oddechowe połączywszy to z opisem umiejscowienia czakramów.


Proponowany oddech zawiera cztery oddechy krótsze i piąty dłuższy i głębszy, które stanowią jeden pełen cykl. Każdy oddech z tych pięciu w cyklu koncentrujemy w innym miejscu. Oddechy składają się z głębokiego wdechu i swobodnego wydechu.


Pierwszy oddech koncentrujemy na wysokości podstawy tułowia, w okolicy krocza i kości ogonowej. Jest to poziom elementu ziemi i ćakramu MULADHARA, który odpowiada za sferę instynktów biologicznych, zdrowia fizycznego oraz za kontakt z płaszczyzną eteryczną (ze światem duchów przyrody).


Drugi oddech skupimy w podbrzuszu, trochę poniżej pępka, tak jakbyśmy z wdechem naciskali w dół na podbrzusze. Jest to miejsce ośrodkiem żywiołu wody, emocji i uczuć oraz punktem do kontaktu z planem astralnym, a joga nazywa to miejsce SWADHISZTANA.


Trzeci oddech koncentrujemy ponad pępkiem, na wysokości żołądka czy też splotu słonecznego. Kiedy wdychamy to lekko podnosimy przeponę i dolną część żeber. Jest to ośrodek energii ognia zwany MANIPURAKA, który kieruje funkcjami myślenia oraz spalania i trawienia. Jest to też punkt do kontaktu ze światem mentalnym.


Czwarty oddech koncentrujemy na wysokości mostka, w miejscu gdzie powietrze wchodzi do płuc. Miejsce to określane jest czasem jako duchowe serce lub ośrodek intuicji, a joga zwie to ANAHATA. Harmonizuje on i jednoczy pracę innych ćakramów, służy do kontaktu tak z planami psychicznymi jak i z duchowymi, kontroluje płaszczyznę osobowości z planu duchowego oraz wyraża cechy i właściwości żywiołu powietrza.


Piąty oddech skupiamy w górnej części szyi, z tyłu za językiem, na wysokości atlasu. Jest to miejsce w jodze zwane WIŚUDDHI, co oznacza "światło czystości" - a stąd mamy żywioł światła, czyli eteru, który jest planem przyczynowym, do którego przez ten ośrodek mamy wejście. Trochę dłuższy i głębszy oddech piąty akcentuje ważność duchowej płaszczyzny jako nadrzędnej do poprzednich.


W ten sposób robimy jeden cykl pięciu oddechów. Powtarzamy cały cykl cztery razy co daje dwadzieścia oddechów. Czterokrotne powtarzanie cyklu symbolizuje cztery pory roku, czyli daje jakby kompletny cykl pracy. Joga bardzo akcentuje pewne naturalne rytmy funkcjonowania, gdyż bardzo ułatwiają one praktykę. Podobne ćwiczenie oddechowe stosuje Hridajajoga, której fragmenty dotarły z górskich aśramów (świątyń czy pustelni) w formie zwanej krijajogą czy rebirthingiem. Wtedy próbujemy działać tymi oddechami poprzez ośrodek serca, co też jest właściwym ćwiczeniem. W celach bezpośredniej, harmonijnej pracy z ćakramami, z oczyszczaniem aury lepiej jest robić to ćwiczenie w wersji laja jogicznej.


Zasadą jest na codzień oddychać głęboko. Obserwujmy oddech i kiedy tylko zauważymy, że jest płytki, pogłębiajmy go. Oddychamy spokojnie i głęboko. Wdech jest głęboki, a wydech zupełnie swobodny, niewymuszony ani też niespowolniany. Jest to ogólna zasada do oddychania.


W celach codziennej praktyki laja jogi rozpoczynamy ćwiczeniem oddechowym codzienną poranną i wieczorną sadhanę. Kiedy oddech jest gęstszy, czyli słyszalny, taki dyszący, wtedy działa bardziej leczniczo na ciało fizyczne. Kiedy zaś jest delikatny, subtelny, głęboki choć niesłyszalny, wtedy działa na bardziej głębokie poziomy psychiczne...


Drugim polecanym ćwiczeniem jest skupianie na OM w sercu czyli w miejscu na wysokości mostka. OM w celach głębszej medytacji składa się z trzech dźwięków: A - który jest wibracją otwierającą i twórczą, U - które rozwija płaszczyznę zrozumienia, poszerza horyzonty umysłu, niszcząc jego ograniczenia oraz M - które otwiera w nas źródło sympatii, subtelnych uczuć oraz pozwala zakwitnąć intuicji. W ćwiczeniu więc odczuwamy ANAHATĘ, jako miejsce czy przestrzeń pod mostkiem, a następnie dźwięcznie powtarzamy A-U-M. Czujemy drżenie, rodzaj wibracji pod mostkiem i staramy się, aby każdego dźwięku wibrować mniej więcej po równo.


Głośne powtarzanie dźwięków (mantr) wytwarza fizyczne wibracje, które oddziałują na ciało i budzą w nim pewne właściwości. Możemy połączyć wibrowanie AUM z wizualizacją ośrodka serca jako otwierającego się kwiatu o trzech płatkach. Najbardziej zewnętrzny płatek jest złocisto-żółty i otwiera się w dół, środkowy płatek jest w tonacji jasnej czerwieni i kieruje się ku lewemu ramieniu tam, gdzie jest fizyczne serce, a wewnętrzny, z tych trzech, płatek jest niebieski i rozwija się w kierunku prawego ramienia.


Każda z wibracji zostaje stowarzyszona z dźwiękiem. W ten sposób wibracji A odpowiada kolor niebieski, wibracji U - złocisty, a wibracji M - tonacje czerwieni.


Kiedy skończymy głośne intonowanie czy wibrowanie AUM, wtedy możemy dołączyć część mentalną tej praktyki. Tak jak praktykowaliśmy głośno, tak teraz powtarzamy całe ćwiczenie myślowo, myśląc wibrację AUM i utrzymując wizję. W tej całej praktyce będzie rozwijało się i umacniało nasze duchowe serce. Jest to oczyszczanie aury serca. Działa to ćwiczenie leczniczo na fizyczne serce oraz na cały obszar klatki piersiowej, w tym płuca, oskrzela i oskrzeliki.


Pierwsza część ćwiczenia, głośne wibrowanie nazywane jest śabdha-mantra. Druga część, mentalne powtarzanie to artha-mantra. Na koniec tej całości siedzimy przez chwilę w milczeniu i odczuwamy wytworzoną energię. Jest to jakby słuchanie echa praktyki, czucie energii tej praktyki i joga nazywa to pratjaja-mantra. Cała praktyka z OM ma więc swoje trzy części czy też trzy stopnie.


Ciekawym, być może, jest jeszcze wiedzieć w jakim kierunku rozwija nas ta praktyka. Jest to ćwiczenie, które przez systematyczne stosowanie niszczy wszelkie przeszkody myślowe i emocjonalne dla działania naszej intuicji. Wibracja OM ma znaczenie "JESTEM", rozwija więc nas w kierunku bycia tutaj i teraz, podobnie jak ćwiczenia dzen. Po pewnym czasie będziemy w trzeciej części praktyki słyszeć piękną i wspaniałą pieśń płynącą z głębi wnętrza, z serca duchowego, którą będzie cudownie brzmiące A-U-M. Będzie to oznaką, że nasza praktyka dojrzewa, a to, co usłyszymy będzie brzmiało jak pieśń anielska. Wtedy będziemy mogli praktykować słuchanie OM.


Medytacja z OM w sercu pozwala nawiązać głębszy kontakt z wewnętrzną, duchową i intuicyjną częścią nas samych. Zostaje zniszczona awidja - ignorancja i niewiedza. Przychodzi intuicyjne, perfekcyjne zrozumienie życia. Ćwiczenie z OM pozwala nam głębiej poznać samych siebie. Jest to ścieżka samopoznania i zrozumienia. Fałszywe ego czy małe ja, też zostaje unicestwione i przemienione. Ostatecznie dzięki odkrywaniu kosmicznej wibracji w sercu osiągamy wiedzę o wszystkim w naturalny sposób. Wszechwiedza staje się naszą naturalną właściwością. Oto cały kierunek rozwoju w tym ćwiczeniu...


Dżotiszmati

Trzecim, polecanym dla zainteresownych laja jogą, ćwiczeniem jest Przekazywanie Światła. Popularnie zwie się takie ćwiczenie Transmisją lub Skupieniem w świetle. Laja joga określa to terminem DŹIOTISZMATI. Poprzez ćwiczenie przekazywania światła umysł staje się spokojny, pogodny i wolny od smutku czy lęku. Czyste, promienno - srebrzyste światło ma właściwość rozpuszczania wszelkiej ciemności. W szczególności rozpuszczone zostają negatywne myśli i lęk co daje pogodę i wyciszenie.


Pierwsza część medytacji światła to wdychanie światła z góry, wpływającego przez szczyt naszej głowy, spływającego przez głowę i gardło do serca duchowego na wysokości mostka. Wyobrażamy to sobie lub odczuwamy jako potężny świetlisty promień oświecający nas z góry. Płynie on przez ośrodki leżące powyżej serca, przez SAHASRARĘ leżącą ponad głową, przez ADŹNĘ leżącą wewnątrz głowy, a potocznie zwaną "trzecim okiem" oraz przez wspomnianą już WIŚUDDHI. W ten sposób, wciągana z góry z wdechem, energia oczyszcza i harmonizuje ośrodki powyżej ANAHATY. Z wydechem czujemy jak światło pracuje w naszym ośrodku serca i rozprasza tam wszelką ciemność. Światło spływające do serca rozgania chmury w sercu, które zasłaniają naszą naturalną boską światłość. W końcu zobaczymy w wewnętrznej wizji jak wewnątrz serca zza rozpuszczonych chmur wyłania się tarcza wewnętrznego słońca.


W drugiej części medytacji to wewnętrzne słońce zaczyna coraz jaśniej świecić, szczególnie w czasie wdechu, a także zacznie intensywnie promieniować na zewnątrz, co szczególnie łączymy z wydechem. Na wdechu powiększamy więc rozmiary naszego Słońca Duchowego w sercu (Sawitri), a na wydechu promieniujemy intensywnie jego światłem.


Możemy posyłać z wydechem to światło do wszystkich organów i części naszego ciała, co działa bardzo leczniczo, gdyż światło promienne rozprasza ciemne chmury nawet bardzo ciężkich chorób. Możemy nasycać tym światłem całą aurę wokół nas i możemy promieniować nim silnie z powierzchni całego ciała, tak jakby wszystkie komórki ciała świeciły dzięki pobudzeniu z ośrodka serca.


Promienie białego światła możemy z serca posyłać do serc innych ludzi. Działa to leczniczo, więc możemy to światło posyłać chorym i umierającym, również tym, którzy już umarli. Możemy posyłać to światło do serc ludzi, z którymi łączą nas lub łączyły negatywne związki, a wszystkie przeszłe relacje zostaną oczyszczone. To białe światło jest odpowiednią barwą do procesu wybaczania innym, który jest jednym z najbardziej leczniczych działań jakie można podjąć. Po pewnym czasie zobaczymy tych, którym systematycznie posyłamy światło jako ludzi całkowicie przemienionych, świetlistych i dobrych.


W innej wersji możemy pozwolić płynąć temu światłu, wszędzie gdzie jest potrzebne, bez żadnego szczególnego kierowania tym światłem. Najwyżej jesteśmy biernymi obserwatorami i obserwatorkami, patrząc gdzie i do kogo ono płynie. Zasada swobodnego przekazu światła jest podstawą i istotą Transmisji. Jest to jakby trzecia część każdej sesji DŹIOTISZMATI.


W czwartej części praktyki Słońce duchowe wschodzące z serca wznosi się w górę i przechodzi kolejno przez ośrodki powyżej serca i świeci jakiś czas z każdego z nich. Jest to wchodzenie na coraz wyższe poziomy światłości w coraz wyższych ośrodkach. Dobrze jest praktykować po równo w każdym ośrodków. Kiedy dochodzimy ponad głowę do sahasrary to my sami przemieniamy się w kosmiczną boską światłość i robimy praktykę rozpuszczania się w światło z wizją tęczy, co jest może bardziej zaawnsowaną praktyką ze światłem srebrzysto-białym.


Najważniejsze na początku są trzy pierwsze fazy, szczególnie pierwsza i druga, gdyż budzą w nas źródło wewnętrznego boskiego światła, usuwając zasłony za którymi się ono znajduje jakby za gęstymi i ciemnymi chmurami naszej osobowości.


Podsumowując wstępna praktyka laja jogi składa się z trzech części:

  1. Ćwiczenie oddechowe harmonizujące żywioły i oczyszczające ćakramy poniżej serca.
  2. Ćwiczenie z wibrowaniem kosmicznego dźwięku OM, które oczyszcza i rozwija serce.
  3. Ćwiczenie z czystym, biało-srebrzystym światłem, które oczyszcza ośrodki powyżej serca.


W ten sposób dopełniamy oczyszczenia aury wszystkich ośrodków w jakimś wstępnym zakresie.


Sadhanę podstawową wykonujemy dwa razy dziennie. Ćwiczenie 20 oddechów zajmuje 2-3 minuty, cała praktyka z A-U-M może trwać 10-30 minut, a ćwiczenie transmisji światła według uznania 10 minut lub godzinę, a nawet i więcej.


Transmisja Światła jest ćwiczeniem powiększającym nasze oświecenie. Wszyscy zainteresowani laja jogą mogą wykonywać te ćwiczenia pogłębiając swój związek ze ścieżką i linią przekazu.

Namaskaram


Himalaya Swami