Droga do Pełni Oświecenia

Z Himalaya-Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

(Hridaya nr 79)

1. Istnieje wiele zagadnień w procesie duchowego rozwoju, które należy przyswoić i rozwinąć, a pominięcie niektórych z nich zawsze osobę poszukującą doprowadza do patologii lub innych życiowych zaburzeń. Czyż nie widzicie o jak wielu sprawach was uczymy? To prawda, że na samym początku radzimy też poszukującym, aby wybrali sobie kilka interesujących ich zagadnień i studiowali je dogłębnie nie zwracając uwagi na to, co zbyt trudne i niemożliwe na początku do przyjęcia. Musimy tak uczyć, gdyż dziecko w naszej szkole życia otrzymuje wtedy interesujący i inspirujący program, jednak tak jak w każdej szkole, musi z czasem opanować wszystkie sprawy, które trzeba się nauczyć i wcielić w życie. Kiedy uczyliśmy, że istnieją trzy zasadnicze przemiany, mentalna, astralna i eteryczna to jasno przecież powiedzieliśmy, że są przynajmniej trzy poziomy do opanowania tak teoretycznie jak i praktycznie. Przemiana mentalna jest już nawet dobrze rozpropagowana, jako nauka pozytywnego myślenia, sztuka afirmowania, jako modlitwa kontemplacyjna, czy jako doskonalenie umysłu. Ale nigdy nie mówiliśmy nauczając, że na tym nauka się kończy, a wręcz przeciwnie, zawsze podkreślaliśmy, że to tylko jeden cykl, jeden rok studiów i że samo życie naszym studentom zaaranżuje egzamin, bo zawsze mówiliśmy, że GURU – ŻYCIE was wypróbuje i to dokładnie. Życie jest dla twojej duchowej edukacji jak Młóckarz i kiedy zakończysz cykl nauki razem z innymi adeptami Młóckarz zbierze swój omłot gdyż ZIARNO zostanie, a plewy zostaną usunięte precz –na spalenie w Ogniu. Oznacza to, że nie wszyscy zdają egzaminy jak należy, gdy nadchodzi godzina próby. Judasz na pewno nie zdał egzaminu w godzinie próby, chociaż był skarbnikiem samego Mistrza, a jego ciało i dusza jako wyjątkowo parszywa i złośliwa plewa poszły na zagładę w Ogniu Wiecznym. Nie każdy musi skończyć tak fatalnie jak Judasz – Zdrajca Mistrza -przykład Uczniów Gautama Buddha, pokazuje że całych 16 jego Apostołów egzaminy przeszło jak najbardziej pomyślnie. Widać opanowali całą naukę Mistrza, a przykład Anandy pokazuje, że Prawdziwy Uczeń zna i praktykuje naukę Guru, gdyż Ananda znał na pamięć wszystkie kazania jakie wygłosił Guru Gautama znany jako Buddha.


2. Jeśli zatem próbujesz studiować duchowe nauki to staraj się asymilować, przyswajać jak najwięcej, a nie tylko to, z czym się już zgadzasz, gdyż taka wąska wybiórczość doprowadzi cię niechybnie do zguby i zatracenia, a po cóż kończyć żywot jak Judasz – Zdrajca Mistrza? Nigdy nikogo nie uczyliśmy, że może sobie wybrać kawałek z naszych nauk, a resztę pominąć, odrzucić czy krytykować. Wręcz przeciwnie, uczymy zawsze, aby na początek wybrać z tego, co nas inspiruje, aby móc twórczo rozpocząć studiowanie, a z czasem próbować przejść do trudniejszych dla nas zagadnień i metod praktyki. Wiedzę trzeba stosować, praktykować w życiu, gdyż inaczej stanie się dla człowieka szkodliwym bagażem intelektualnym, a upadek Demona Wiroćany dokładnie to pokazuje. Zresztą analiza nauki duchowej dwóch pierwszych Uczniów Pana Brahman (Stwórcy Ludzi) może nas też jeszcze wiele więcej spraw nauczyć i otworzyć nam oczy na głębokie duchowe zagadnienia. INDRA i WIROĆIANA byli spośród stworzonych istot dwoma pierwszymi najbardziej zaawansowanymi adeptami duchowymi. Było to u początku aktualnej Kalpy – cyklu istnienia świata, a więc wiele milionów lat temu. Nie było jeszcze podziału na Niebo i Piekło oraz Świat Przejściowy, a żyjącym istotom było dobrze. INDRADEWA był tym dobrym Uczniem i dzięki rozwojowi świadomości duchowej stał się Królem – Władcą Niebios Swargi. Drugi zaś stał się Zdrajcą i duchem upadłym, Złym, który znany jest nam jako Lucyfer albo też jako Wajroćana – Oszust Duchowy, Zwodziciel i Antychryst. Widzimy, że połowa adeptów Brahmana stała się Boska, a połowa Demoniczna, że jeden stał się Centrum Niebios, a drugi stał się Centrum Piekieł Tartaru. Z ich powodu powstał dualizm i wojna między Złem i Dobrem, w której Zło zawsze zwalcza i atakuje to, co Dobre i Boskie. Indra wcielał w życie każda radę swego Guru, Pana Brahmana i stosował się do każdego polecenia swego Mistrza Duchowego. Każdą naganę i reprymendę przyjmował z pokorą i natychmiast naprawiał swoje błędy jeśli jakiś popełnił, co na drodze uczniostwa jest normalnym, że czasem robimy błędy i musimy je jakoś naprawić. Wiroćana zaś głównie zbierał i gromadził wiedzę, ale mało praktykował i w wielu sprawach udawał, że stosuje się do rad i zaleceń swego Guru, Pana Brahmana. Od czasu do czasu atakował też Indrę za jego gorliwość w praktykowaniu i postępowaniu wedle wskazań Guru. Wiroćana zbierał wiedzę i wybierał sobie sam to, do czego będzie się stosował, a w rezultacie, tworząc sobie tak zwaną „własną ścieżkę” stoczył się na samo dno egzystencji jako najgorszy ze Złych Duchów, Marszałek Piekieł. Nauka u Guru stopniowo podnosi człowieka na Boski stopień ewolucji, ale pomimo nawet wielu lat nauki, upadek z dużej wysokości, upadek z wyżyn ducha może być bardzo bolesny i tragiczny. Osoba, która omija część nauk, rad i wskazań Guru oraz atakuje wiernych Uczniów Guru na pewno tworzy sobie tak zwaną „własną ścieżkę” i skończy przed tronem Lucyfera, który pociągnął za sobą wiele innych duchowych bytów powodując u początku Kalpy powstanie świata istot Złych.


3. Indra i Wiroćana byli uczniami Brahmana ledwie przez 32 lata, co pokazuje, że szybko można stać się Bóstwem Niebios, ale też i w tym czasie można stać się kąkolem i zwyrodniałym Demonem i dlatego Jezus jako Mistrz Duchowy uczył, że Siewca sieje dobre ziarno, ale Zły zasiewa do umysłu kąkol, który niszczy Dobry Zasiew. Jeśli więc Nauczyciel uczy czegoś to nie należy tego ani pomijać, ani przekręcać, tylko pojąć zgodnie z Intencją Guru. Wiroćana pysznił się swoją wielką wiedzą, jaką nabył od Guru, a nawet zapisał w księgach, a Indra każdą radę Guru wcielał pokornie w życie, okazując tym samym Bogu Stwórcy, że posłusznie i pokornie wypełnia Wolę Bożą i jest Duchowo podporządkowany swemu Guru. Wiroćana był nieposłuszny i niepokorny, a do tego oszukiwał Guru i pysznił się próżną wiedzą, która nie była rzeczywiście praktykowana w jego życiu. I tak powstało Piekło i Niebo oraz duchy zwodnicze, kusicielskie, na które musimy bardzo uważać i których musimy się strzec w naszej podróży do Boga – Stwórcy Życia. Wybierz więc szybko Drogę Indry, gdyż jest to Droga Niebios i tylko ona prowadzi do Boga i Zbawienia Jego. Istnieją tylko dwie Drogi, ciągle o tym uczę i każdy prawdziwy Guru także będzie tak uczył, że mamy Drogę Bożą i Drogę Zatracenia. Czyż sam Jezus Chrystus także nie dawał nam tej samej nauki, gdy mówił, że wąska jest Droga Zbawienia, a szeroka ta, która wiedzie do Zguby (Awići). Wy ludzie wolicie sobie chodzić swoją własną drogą, a przecież jest to Droga Samozatracenia, jaką wybrał Wiroćana – Lucyfer i nigdzie nią nie dojdziecie, a waszym udziałem będzie jedynie świadomość demoniczna i piekielna mentalność Antychrysta. Wszystkie Złe Duchy idą na zagładę, a kresem ich bytu jest samozatracenie w Nicości. My zaś wstępujemy w Światło Prawdy, które wiedzie do Tronu Boga i Nieśmiertelności Duszy w Boskim Świecie. Musisz wybrać pomiędzy Drogą Światłości a Drogą Czarnych, którzy wiodą do zguby, a są oni wrednymi buntownikami, którzy wypowiedzieli posłuszeństwo swemu Mistrzowi Duchowemu. Każdy, kto opuszcza Guru, od którego był przyjął Duchową Inicjację upada na Drogę Mroku i staje się Buntownikiem (Szatanem), a im więcej otrzymał tym bardziej upadnie w Czeluść. Wawra jest miejscem, do którego nieuchronnie zmierzają wszyscy, którzy porzucili swego Guru z rąk którego otrzymali Inicjację, Błogosławieństwa, a nawet przyjęli Wibhuti, czy też nawet o którym tylko myśleli że jest ich Guru. Samo słowo Guru ma wielką Moc i jest to słowo bardzo Święte dla Aniołów i Boga. Krótko mówiąc, jeśli nawet tylko myślisz o mnie, że jestem Twoim Guru, to jesteś osobą całkowicie przegraną jeśli opuścisz szeregi moich adeptów. Oczywiście najbardziej przegrani są Ci, którzy otrzymali najwięcej, którzy podjęli najwyższe duchowe inicjacje. Czyż zawsze nie zachęcaliśmy, aby się dobrze zastanowić zanim wybierzecie sobie Guru na duchową podróż? Czy ciągle nie powtarzamy, że na zdecydowanie się o wyborze Guru trzeba sobie wziąć chociaż pięć lat? Ale wy ludzie, ciągle ignorujecie naszą boską naukę i wystawiacie nas na pośmiewisko.


4. Pan Śiwa pomny upadku Wajroćana powiedział, że Błogosławi każdego adepta mistycznej Ścieżki, każdego Jogina, ale każdego odstępcę obłożył przekleństwem, aby demonicznym istotom nie wiodło się zbyt dobrze, kiedy porzucą Ścieżkę Boga zwaną też Drabiną Jakuba. Pan Śiwa powiedział, że każdy, kto przyjął pierwszą inicjację, a porzuci Guru skończy w pierwszym z piekieł, a kto w sekrecie otrzyma 7-mą inicjację i porzuci Guru ten skończy w siódmej, najcięższej z piekielnych sfer, skąd nie ma już wyjścia ani odwrotu. A my przecież ciągle powtarzamy za mędrcami, że im wyżej wejdziesz, tym niżej możesz upaść i że jest pewna wysokość, z której upadek jest zabójczy dla duszy, ale czy ludzie chcą słuchać naszej Boskiej Nauki? Przecież sami wolą iść swoją własną Drogą prosto do PIEKŁA Antychrysta, jaki objawił się u zarania tego cyklu świata. A sam Pan Śiwa, kiedy przyjął był wcielenie ludzkie jako Boska Awatara Najwyższego Duchowego Mistrza, też przecież spotkał się ze zwyrodniałymi ludźmi, którzy najpierw nastawali na jego wiedzę i moc próbując ją wykraść, a potem znieważali Pana Śiwa, a jeden z demonów jak Judasz-Zdrajca nastawał na życie Mistrza. Pan Śiwa jest Najwyższym Guru, Adi Guru, Mistrzem dla ludzi i aniołów i przecież nigdy nie uczyliśmy nikogo inaczej. Pan Śiwa jest głową wszystkich szkół mistycznych i duchowych, jest Panem Joginów i tym, który trzyma w dłoni Berło ułaskawień, aby Łaską Bożą (Śiwa Krpa) uwalniać wtajemniczonych od niewoli karmicznego więzienia, a nawet od Kar Bożych nałożonych przez Rszich, jeśliby adept rokował nadzieję. Niestety, ludzie wolą bardziej otrzymać Karę Bożą niźli zasłużyć sobie na Łaskę Bożą, a przecież niewdzięcznicy i oszczercy oraz zdrajcy zasługują na najgorszy los. Wairoćana zdradził swego Guru i poprzez pychę wyniosłości, wywyższania się ponad Guru spadł był w odmęty Ciemności i Mroku. Jezus także uczył, że nie będzie Uczeń większy nad Mistrza, więc nie próbujcie się chełpić, iżbyście mieli większą wiedzę niż wasz Guru, gdyż Guru objawia wam tylko cząstkę swej wiedzy i doświadczenia, abyście mogli wzrastać. I nikt z was nie zdąży w tym życiu zdobyć wiedzy i mądrości większej niż wasz Guru, gdyż nie jesteście jeszcze w stanie zrobić praktyki trwającej tysiąc lat, a na takich wychowany jest Laja Guru. Trudno wam praktykować chociaż przez dwanaście lat, a przecież piszący te słowa wypełnia swe najpierwsze praktyki duchowe już od trzydziestu sześciu lat. Jakże możecie nam więc dorównać w mocy i mądrości duchowej, jeśli zapominacie, że ideałem jogina jest SAHAN –Wytrwałość, Cierpliwość, Znoszenie Trudów, Zdolność Osiągania. My nigdy się nie zniechęcamy do duchowej podróży i zawsze idziemy naprzód bez względu na okoliczności. Należymy do Hierarchii SAHA DEWAS, a Anioły Wytrwałości są przecież najbliżej Boga, w najwyższej sferze NIEBIOS.


5. Pan Śiwa, Jahwah powiedział, że kładzie przed ludźmi Błogosławieństwo i Przekleństwo, aby sobie wybrali jedną z tych dwóch Dróg. Ludzie wolą jednak Puszkę Pandory niźli życie w objęciach Łaski Bożej, jaką roztaczamy swoją Obecnością. Musisz starać się jak najczęściej przebywać w Obecności Guru, aby Łaska Boża mogła się przy Tobie zatrzymać na stałe. Błogosławimy przecież Wodą Żywą, a także Duchem Świętym, a możemy też przecież pobłogosławić Ogniem Bożym, ale ludzie, którzy do nas przychodzą, przecież by tego nie przeżyli. Ludzie przychodzą do nas, otrzymują wiele, otrzymują rzeczy, których nigdzie więcej nie zobaczą, a jednak są niewdzięczni i porzucają nas niczym obłąkańcy, którzy zupełnie nie rozumieją z kim maja do czynienia. Ogłaszają się naszymi Uczniami, a nawet Następcami, chociaż nie mają ani Mądrości, ani też Mocy ku takiej pozycji. My za wasze zabawienie ofiarowujemy nasze zdrowie, życie, miłość i wolność, a wy, ludzie, co macie nam do zaoferowania? Mohan Baba stał się Uczniem Śirdi Baba poprzez czterdzieści lat wiernej służby swemu Guru i przez całych czterdzieści lat nigdy nawet przez chwilę nie zwątpił w swego Mistrza Duchowego. A wy ludzie, czy chociaż przez dziesięć lat potraficie postępować naszymi śladami w całkowitej wierności, bez demonicznego cienia wątpliwości i obawy? Kiedy przez czterdzieści lat wypełniałem każdy rozkaz Guru Baba, mogłem stać się Uczniem Boga Śiwy, a przecież nie była to pierwsza taka próba, gdyż dla osiągnięcia Ducha Syntezy, przyjęliśmy po kolei 7 takich wspaniałych Lekcji, okresów nauki i służby.


6. Polecamy wam ciągle, rozmaite wspaniałe duchowe aktywności i prace dla ludzkości i dla całej Przyrody. Czyż nie uczyliśmy, że Dobrą rzeczą jest propagować uniwersalny język Nadziei dla całej Europy? Czyż już w 1975 r., kiedy planeta uzyskała duży odpust swojej wielce złej karmy, my nie radziliśmy, aby uczyć się i rozpowszechniać prosty, międzynarodowy język Esperanto i czyż nie nazwaliśmy go językiem przyszłości? A czy wy stosujecie się do moich nauk i propagujecie język Esperanto i czy chociaż trochę umiecie nim mówić o duchowych sprawach? Starajcie się, aby Zielona Gwiazda, Tāra Nadziei, ogarniała swoim duchowym językiem jak największe rzesze ludzi, a szczególnie Europejczyków. Kiedy mówię: propagujcie Esperanto, piszcie petycje aby stał się językiem Europy, czyż stosujecie się do naszych rad i wskazań? Piszcie do mnie prośby o Błogosławieństwo Boże w języku Esperanto, bo inaczej może o was zapomnę, jeśli nie chcecie walczyć twórczo o wspólny język dla ludzkości, którym powszechnie mówią już znani aktorzy i muzycy oraz inni artyści. Czyż nie wyprzedzają was w realizacji moich nauk, rad i wskazań? Czyż wielokrotnie nie powtarzałem wam, że każdy mały, najmniejszy nawet Naród ma prawo do wolności i suwerenności? A czy ktoś z was, chociaż raz zaprotestował przeciwko okupacji Tybetu przez Chińczyków, albo czy protestujecie przeciwko rosyjskiej, zbrodniczej okupacji i ludobójstwu w Czeczeni? Jeśli innym nie chcecie pomóc w osiągnięciu Wolności, jaka się im słusznie należy, to za cóż mamy udzielić wam Zbawienia, Duchowego Wyzwolenia? Czyż nie jesteście demonicznymi ciemniakami, jeśli cudza wolność jest wam obojętna i nie chcecie być po stronie Pandawów przeciw siłom Mroku i Zła? Tak Baskowie jak Kurdowie czy Tybetańczycy mają prawo do Wolności, a przecież kiedy byłem małym dzieckiem bawiłem się w Wietnamczyka, który zabija wszystkich amerykańskich zbrodniarzy, którzy najechali jako okupanci na ten piękny i wspaniały kraj. Dziecięca zabawa była jednocześnie modlitwą, ale wy jesteście dorośli i powinniście mówić językiem Nadziei i protestować przeciwko demonom dążącym do wojny za wszelką cenę. Czyż nie wiecie, że liczba 50 gwiazd to liczba demonów wojny? A czyż nie zachęcałem, aby propagować wegetariańskie odżywianie, zdrową jarską dietkę, aby ludzi przybliżyć do prawdziwego Człowieczeństwa? A co Ty robisz dla ochrony życia zwierząt i zaprzestania zbrodniczej mięsożernej konsumpcji odpowiedzialnej za całe zło tego świata? Czyż tak trudno propagować Zdrowe Żywienie, chociażby poprzez rozdawanie tysięcy skromnych ulotek, albo kursy jarskiego uzdrawiania? Czy stosujecie się do moich nauk, które daję? A przecież te trzy drobne rzeczy to nie jest wszystko, czego od was wymagamy.


7. Czyż nie powiedzieliśmy, że Siły Światłości spowodowały powstanie Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i czyż nie zachęcaliśmy do jej upowszechniania? Mierzymy więc wasze duchowe postępy ilością rozdawanych przez was Deklaracji i ilością słów w języku Esperanto. Ciągle także nauczamy, że uduchowianie zaczyna się od uwrażliwienia na Przyrodę i Żywioły, a początek to poczucie Ducha Planety i Energii Ziemi a także stopniowe uwrażliwienie się na Pięć Żywiołów Natury. Głębokie mistyczne odczuwanie duchów Pięciu Żywiołów Ziemi, Wody, Wiatru i Eteru, to pięć inicjalnych stadiów wskazujących na duchowe budzenie człowieka. Jeśli ktoś nie działa czynnie dla Dobra Przyrody i nie żyje w harmonii z Ładem Przyrody to jakże może się nazywać Człowiekiem Duchowym? Czyż Człowiek Duchowy nie będzie tam, gdzie protestuje się przeciwko niszczeniu przyrody, wycinaniu drzew, szkodliwym hodowlom, zatruciu powietrza czy wód? Tak, człowiek duchowy będzie próbował przerobić samochody tak, aby zamiast benzyny spalały spirytus wydalając przy tym parę wodną i będzie tam, gdzie ludzie Dobrzy, uduchowieni i chociaż tylko wrażliwi walczą o zachowanie Przyrody w jej naturalnym stanie. Mędrcy mówią, że ochrona lasów i starych drzew to domena starszych i doświadczonych dusz. Jeśli zmniejszysz ilość wytwarzanych śmieci, obronisz chociaż kilka drzew, wspomożesz budowę wiatraków lub elektrowni słonecznych – to można powiedzieć że jesteś w ogniu walki pomiędzy Siłami Mroku i Światłości. Czyż nie uczyliśmy też, że nie można nikogo wyrzucić z jego domu na bruk i że jest to wielkim grzechem? Czyż uratowaliście chociaż jedną osobę powstrzymując ludzi Złych przed uczynieniem człowieka bezdomnym? Może lepiej zająć się schroniskiem dla bezdomnych psów albo ratowaniem żab przed zagładą, niż twierdzić wulgarnie, że jest się następczynią Śri Guru i nigdy nie otwierać drzwi swego domu ludziom poszukującym Boga, jak zwykła to czynić niejaka Adila, którą tak bardzo wspieraliśmy, aby zrobiła chociaż jakąś jedną dobrą rzecz, którą uczymy. Uczyłem przecież aby Otworzyć Serce dla innych ludzi, a nie zamykać zarówno serce jak i drzwi domu. A może niektórzy ludzie w ogóle nie mają Serca, tylko swoje demoniczne żądze? Idźcie lepiej sadzić Drzewa.


8. Bezrozumni chcą się nierozsądnie rozmnażać jak króliki i jeszcze twierdzą, że tak im nakazuje ich religia i ich bóg. Prawo Boga, jakie poznaliśmy uznaje, że jeśli masz potomstwo, to musisz je wykarmić, ubrać, odchować i usamodzielnić, a kto nie może zapewnić swoim dzieciom ani dachu nad głową, ani wyżywienia i ubrania, nigdy nie powinien zajmować się płodzeniem potomstwa. A Bóg, który każe płodzić i rodzić dzieci, które potem nie mają ani co jeść, ani gdzie mieszkać, ani nie ma ich kto wychować, bo rodzic się na tym nie zna, jest tym bogiem Zła, który każdego człowieka doprowadziłby najchętniej do nędzy, do biedy i rozpaczy. W imię Szatana głupcy płodzą więc dużo dzieci, które wychowuje ulica, lub umierają z głodu. Jakże głupia jest taka szatańska religia szkodliwej sekty, która każe rozmnażać się bez umiaru pomimo głodu i nędzy. Rodzice odpowiedzialni są za swoje potomstwo i jakie nieszczęścia sprowadzą na swoje dzieci, tak też i im los kiedyś odpłaci ogromem cierpienia. Dusza przywiązuje się do swego nowego przyszłego ciała w 10-12 tygodniu ciąży, a w pełni przejmuje kontrolę nad ciałem w chwili przyjęcia pierwszego oddechu poprzez swoje własne nozdrza. Dopiero w chwili narodzin, gdy rozpoczyna się akt oddychania płód staje się w pełni człowiekiem. Nie można więc mówić o zabójstwie człowieka, gdy zabijamy zygotę, a sama możliwość klonowania pokazuje, że każda komórka ma w sobie trochę życia. O ile ważniejszym jest zaprzestanie zabijania zwierząt niż wielki szum o kilka zygot. Dlaczegóż ci religijni zygociarze spod imienia Szatana nie walczą zaciekle przeciwko zbrodniarzowi Bushowi, który jak na rzeźnika z Buszu przystało, wymordował już pół Afganistanu, a jeszcze chce zrobić rzeźnię w Iraku? Czyż dorosłe już zygoty zwane ludźmi nie warte są tego, aby chronić ich życie i zwalczać ich Buszowatego mordercę? Wzywamy ludzi, aby dbali o swoje dzieci i wychowywali je należycie, aby były samodzielne, a cykl ten średnio trwa 18-20 lat, ściślej jeden Rok Smoczy, to przecież nie jest długo.


9. Porzucone dziecko musi natychmiast znaleźć dom, a wyrodni rodzice, którzy porzucili swoje potomstwo powinni zostać wykastrowani za swoją zbrodnię i pozbawieni wszelkich rodzicielskich praw, gdyż urodzenie dziecka na ojca i matkę nakłada poważne obowiązki. Muszą zapewnić dziecku warunki do życia i wychowanie, więc mają Boski Obowiązek na jakieś 20 lat, może tylko na 16 lat, ale może też i na lat 25. Sierotom i porzuconym dzieciom należy dać zastępczy dom niezwłocznie, gdyż inaczej rozwiną się u nich rozmaite kompleksy i patologie. Do wychowania ludzkiej istoty potrzebna jest jedna kobieta i jeden mężczyzna, a najlepiej matka i ojciec wedle więzów krwi. Inny układ zawsze jest patologiczny i rodzi różnego rodzaju odchylenia u wychowanków. Dzieci muszą wzrastać otoczone miłością i opieką ojca i matki, nawet jak to są tylko przybrani Rodzice. Przez pierwszych 7 lat najważniejsza dla dziecka jest matka, potem przez 7 lat ojciec, a u progu dojrzałości oboje w równych proporcjach. Rodzice muszą swym dzieciom zapewnić atmosferę harmonii, życzliwości i przyjaźni oraz swym przykładem uczyć wszelkich dobrych cech i właściwości. Dzieci poczęte w oparach alkoholu i narkotyków często mają potem z tego powodu negatywne, psychopatyczne skłonności. Czyż matka, która porzuciła własne dziecko może być naszą uczciwą uczennicą? Wszak musi zeń uczynić dojrzałego i samodzielnego człowieka. Jest to rodzicielski, humanitarny Obowiązek BOŻY i Ci, którzy go spełnili zasługują na błogosławieństwo. A Ci, którzy spłodzili, urodzili i porzucili swoje potomstwo, będą też opuszczeni i porzuceni przez Boga, a wtedy będzie dla nich tylko płacz i zgrzytanie zębów i ciemność potworna.


10. Jeśli zwykli ludzie angażują się na bez mała 20 lat Smoczego Cyklu aby wychować swoje potomstwo, to na jak długo musi zaangażować się Guru, aby wychować swoich Uczniów? Ciągle to powtarzamy, że na bez mała od 3-16 wcieleń na tej planecie, gdyż przeciętnemu aspirantowi Droga Do Świętości zajmuje chociaż siedem wcieleń, wybitnym mniej, a tym z oślej ławki (a takich jak widać mamy sporo) nawet i 16, a tej liczby żywotów przedłużyć się już nie da. Nieśmiertelność Duszy jest naszym celem, a czas mamy przecież ograniczony, jeśli nie chcemy powrócić do Światów Piekielnych jako beznadziejne przypadki. Pracuj więc wiele nad udoskonaleniem siebie, bo może ten twój żywot jest tym szesnastym i nie będziesz już więcej mieć szansy na Powrót do Boga i życie w Raju i Chwale. My nie mamy oporu, aby Cię przyjąć i uczyć i wychowywać, najpierw na Człowieka, a później na Anioła i przyjmujemy każdego z otwartymi rękami i Otwartym Sercem. Czy wy jednak jesteście gotowi, aby za nami podążać ścieżką wybawienia ku WOLNOŚCI DUCHA? Trzeba przyswoić całą naukę, a nade wszystko wcielić ją w życie i służyć innym. Pomagajcie bliźniemu swemu jako sobie samemu. Takie jest nasze starożytne przykazanie dla zwykłych ludzi, a co dopiero dla ludzi DROGI.


11. A swoją drogą, czyż nie lepiej kastrować zamiast trzymać ludzi w więzieniach za to, że nie płacą alimentów na swoje potomstwo? Wszak lepiej zapobiegać niż leczyć, a zapobieganie spłodzeniu kolejnego biednego dzieciaka, który nie ma co jeść, bo tata nie ma pracy, gdyż wszystko przepija w kielichu wina mszalnego zwanego jabolem – czyż nie jest to wielka i cudownie i uzdrawiająca boska praca? Prawdziwy Rodzic, kiedy widzi, że jego dziecko dojrzewa już seksualnie, widzi pierwszą menstruację córki albo polucję syna ma obowiązek nauczyć dziecko wszystkiego o życiu płciowym, zapobieganiu ciąży niechcianej i odpowiedzialności za potomstwo. Kto tego nie robi jest wrogiem życia, wrogiem Boga, a czas na naukę to chwila osiągnięcia seksualnej dojrzałości. Szatan zwalcza antykoncepcję, więc gdy słyszycie jak ktoś potępia prezerwatywy, to musicie wiedzieć, że taki Szatan, nawet jak przywdzieje białe szaty, jest zbrodniarzem winnym cierpienia milionów głodnych i niechcianych dzieci i lepiej żeby takiego ktoś zgładził albo uciszył niżby przez jego złowrogą, piekielną ideologię, króliczego rozmnażania bez opamiętania miało całe życie cierpieć jedno niechciane i głodzone dziecko. Święci dzisiaj wzywają, aby ratować głodne dzieci tego świata przed śmiercią w męczarniach. Czyż mamy chociaż jednego wrażliwego, jednego ucznia duchowego, który słysząc nasze wezwanie uratował chociaż jedną taką istotę? Uświęćcie się ratując tych niewinnych w tym szatańskim świecie rządzonym przez demony chciwe zysku. Dawajcie im strawę, także duchową, gdyż to jest pokarm, który odmieni ostatecznie ich ciężki los. Ci, którzy nie chcą utrzymywać swoich niechcianych dzieci, powinni przymusowo pracować na ich utrzymanie i wychowanie, a nigdy nie powinni być żywieni w więzieniach na koszt innych, uczciwych ludzi. Praca uczy odpowiedzialności i łagodzi obyczaje. Czyżby zabrakło już nawet kamieniołomów?


12. Jakże chętnie ludzie chcą się mienić moimi Uczniami, ale jakże bardzo rzadko widzimy, aby się ktoś stosował gorliwie do naszych zaleceń i nauk. Czy propagujesz język Esperanto, czy propagujesz duchową, indyjską muzykę, czy studiujesz Wiedzę o Wszechświecie i Kosmosie? A przecież Dźjotisza, Wiedza o Gwiazdach, Kosmosie oraz wpływach gwiazd jest obowiązkową częścią duchowej nauki, jaką muszą znać wiedzący, Rszi i Dźñāni, którzy osiągnęli Oświecenie. Współcześnie mówimy o astronomii i astrologii, ale w starożytnej mądrości indyjskiej wiedzę tę zwiemy Dźjotisza. A czyż nie uczyliśmy wiele razy, że kiedyś ludzkość mówiła tylko jednym, Świętym Językiem Senzar i każda inicjatywa stworzenia uniwersalnego języka dla całej planety, języka, który byłby prosty i łatwy do nauki jest cenną i pożyteczną? A przecież Zielona Gwiazda dała nam już bezcenny język Esperanto i możemy spokojnie rozpowszechniać jego braterską i internacjonalną Ideę dla całej Europy, Eurazji i świata. A gdzie są Kluby Wegan, Jaroszy i Zdrowego Życia prowadzone przez moich Uczniów jak kazałem?


13. Świętych Bożych jest w Polsce mniej więcej 900 osób, a każdy z nich jest całkiem Czysty przed Bogiem. Uważajcie, o ludzie, kogo widzicie na ulicy, gdyż przecież nie wiecie jak odróżnić Świętego spośród 144 tysięcy Świadków Boga. Jakież to szczęście wielkie dla człowieka i zaszczyt móc rozmawiać z istotą, w której Boskość znalazła sobie mieszkanie i jakież to nieszczęście zlekceważyć taką istotę. Nasza Biała Loża Duchowej Hierarchii to solarna, boska linia duchowej ewolucji i nie jest łatwo ludzkim istotom przyłączyć się do nas. Musisz ludzka istoto podjąć Ścieżkę Uczniostwa i udowodnić swą Wierność przez bardzo długą naukę, praktykę i służbę. A przecież spośród tej niewielkiej liczby duchów Białego Bractwa mniej niż połowa zajmuje się nauczaniem ludzi, gdyż mają inne prace jak podtrzymywanie Ładu Przyrody lub sprawowanie Sądu Ostatecznego nad ludzkimi duszami. A kilkoro zajmuje się przecież podejmowaniem gości z wyższych światów lub innych planet, co wypełnia im czas całkowicie. Jeśli myślicie, że chociaż jeden z tych Najgodniejszych Czci jest osobą znaną publicznie w tym państwie, to wielce się mylicie, gdyż władzę tego systemu rzeczy są w rękach istot Ciemnych i Mrocznych, tak jak za czasów Chrystusa. Nic się nie zmieniło, a my jesteśmy tutaj na tej planecie jako ukryci Świadkowie Boga, nie jako Dzieci Boże, ale jako całkiem dojrzali Synowie Boży. Kiedy któryś z naszego Braterstwa wybije się zbytnio w ziemskiej egzystencji, ujrzycie szalony atak wszystkich Ciemnych, którzy zawsze są gotowi do wojny przeciw Bogu. I kiedy Błogosławimy wszystko to, co Dobre, a żeby Dobro wzrastało, jakże w istocie niewielu jest odbiorców naszych przesyłek duchowych. Demony zawsze odrzucają to, co Dobre mamiąc, że ich pomysły są najdoskonalsze, jednak wszyscy prócz nich cierpią, a kraj zmierza do ruiny. Ludzie cierpią z nędzy, biedy i wyzysku oraz z bezdomności i bezrobocia w każdym kraju, który rządzony jest przez istoty ze sfery Zła. Jeśli władza służy ludziom, a pochodzi z sił światłości mamy dla Narodu mały Złoty Wiek, każdy ma pracę i pomoc gdy potrzeba i może żyć godziwie. W kraju demonicznego pijaństwa, gdzie praktycznie nie istnieje kultura towarzyska, tylko pijacka libacja trudno byłoby zaprowadzić Złoty Wiek. Dlatego dawaliśmy wam Dobry przykład jak promować abstynencję i kluby trzeźwości, oraz uczyliśmy jak prowadzić duchowe terapie wyzwalające z demonicznego pijaństwa, promowanego na każdej Czarnej Mszy sił Mroku i Zła, które z trucizny niszczącej mózg uczyniły swoją pseudo świętość. Antychrysty chleją wino -upijając się i wiodąc ludzi do rynsztoku i nazywają to najświętszym sakramentem, a Jezus był Nazirejczykiem, który ślubował Bogu, iż nigdy nie skazi swych ust ani winem, ani tez sycerą. Czy ktoś stosuje się do naszej nauki i pomaga bliźnim wyzwolić się z nałogu pijaństwa i czy propaguje się trzeźwość i zdrowie? My Błogosławimy tych, którzy uczą trzeźwości i abstynencji i ratują dusze od Piekieł Degradacji, w których kończą piwosze, wódziarze i inni winowajcy.


14. Czy zastanawiał się ktoś z was ilu spośród Świętych Bożych jest faktycznych Duchowych Hierarchów? Czyż nie wiecie, że Hierarcha to Święty Boży, który udziela duchowych inicjacji i prowadzi Uczniów Błękitnej Loży poprzez wcielenia, aż przyłączą się do naszej Świętej Wspólnoty, która na Ziemi jest Królestwem Bożym. Czyż nie wiecie, że Święci Boży są świadomi tego jak i tamtego świata, a także znają Prawdę? Czyż nie wiecie i nie rozumiecie, że hierarchów jest w tym kraju nie więcej niż 25 i zdolni są oni przez całe życie prowadzić Ucznia i udzielić Duszy Wtajemniczenia jako Hierarchowie tej planety i że nawet zwykli Święci będą ich uczniami, chociaż każdy z nich zna Boga osobiście? Prorok Mojżesz mówił, że nikt, kto ujrzy Boga nie ostanie się przy życiu, ale dotyczy to zwykłych ludzi, gdyż tylko raz w chwili śmierci stawiają się na Sąd Boży. Święci są tymi nielicznymi, którym dane było ujrzeć Boga i spocząć u Jego Tronu i uczestniczyć w Sądzie nad duszami ludzi i dżinnów (demonów). Objawienie Boga to początek naszego Świętego Życia i wtedy już Bóg żyje w nas, a my w Bogu i nie jest to tylko filozofia czy miła afirmacja ani też pobożne życzenie. Jest to rzeczywistość naszego spotkania z naszym Ojcem Niebiańskim i dlatego powiedziano, że Błogosławieni są ludzie Czystego Serca, gdyż oni Boga oglądać będą. Zapełnijcie zatem Lożę Błękitną, aby przybliżyć się do nas zostając naszymi Współpracownikami. W naszej Wspólnocie trwamy w wiecznej wspólnocie i braterstwie i nikt nigdy już nie opuszcza Braci Swoich. Obraz Boga jaki widzieliśmy, żyje w nas i wzrasta, a my stajemy się Czystymi Zwierciadłami i Obrazami Boskości. Tak Budzi się w nas Neszima –Boskość, która z naszej Obecności czyni Niebiańską Krainę. I nie znajdziecie tego u ludzi, którzy nie są z Boga, cokolwiek by robili lub mówili. My jesteśmy z Boga i strzeżemy Jego Świętej Tajemnicy.


15. Czemu nie chcecie pamiętać w swej zatwardziałości jak wielu z was uratowaliśmy przed zagładą z powodu waszych złych uczynków i błędnych wyborów? Przecież ciągle uczę, aby rozwijać i kultywować w sercu Wdzięczność, gdyż ludzcy niewdzięcznicy nic nie osiągną zanim nie staną się Ucieleśnieniami Wdzięczności, a uczyliśmy was dziękować za wszelkie Dobre rzeczy, jakie was spotkały. Żyjcie w Zgodzie i zachowujcie Wdzięczność. Bądźcie jedni dla drugich Życzliwi i Kochajcie się Miłością Braterską. Oto nasza nauka, którą wam daliśmy, aby obserwować was, jak się do niej stosujecie, ale wielu nie potrafi w niej wytrwać ani kilku lat, chociaż świetnie się maskują i udają Życzliwość. Ale kiedy wasze pożądania biorą górę, czyż nie zioniecie o ludzie trucizną zazdrości i zawiści, obłudy i wątpliwości? Czyż mamy wam wypominać, co o nas mówicie za naszymi plecami? Czyż nie wiecie, że nasze OKO BOSKOŚCI potrafi przecież widzieć i w tym świecie i w tamtym świecie, a wasze brunatne aury świadczą o każdej waszej szkaradnej działalności. Nie wystarczy was uratować przed zagładą i dać kolejną szansę na uratowanie waszych grzesznych i mrocznych dusz, nie wystarczy was wyciągnąć z jakichś parszywych piekieł i dać szansę na oczyszczenie demonicznej natury i możliwość stania się Człowiekiem? Wy musicie okazać się przewrotnymi zdrajcami i zatwardziałymi grzesznikami, którzy zawsze buntują się przeciwko Bogu wybierając drogę Kainową, drogę bratobójstwa, bo czyż nie jesteśmy waszymi Starszymi Braćmi? Kiedy zabijacie Guru w Sercu, wtedy jesteście bratobójcami, a przecież pomogliśmy wam ze względu na to, że byliście naszymi Bratnimi Duszami na wysokościach Niebios. Ale czy wy chcecie faktycznie powrócić z Nami na Niebiosa? Czyż zapomnieliście już, kiedy uczyłem, że bez Guru nikt nie zostanie wpuszczony do Raju Niebios?


16. Patala (Hades) to Świat Podziemny, gdzie wędrują ludzie zmarli i nie jest to miejsce szczęśliwe. Kraina Umarłych (Szed) to nie jest Królestwo Niebios lecz tylko kontynuacja demonicznej egzystencji ciemnych ludzi w demonicznym świecie Dźinnów (demonów). Tartar to prawdziwe Piekło, z którego nie ma już powrotu, ale jedynie oczekiwanie Zagłady. Patala, czyli Hades, to jest świat o tyle podziemny, że w hierarchii znajduje się w ewolucji niżej niż nasza Ziemia i jest tam gorzej. Twoje dalsze po śmierci istnienie będzie wyglądać tak, jak twoje sny. Czy masz w nich wolę i możliwości? Czy możesz w nich poruszać się swobodnie i żyć tak jak chcesz? Sen dla większości ludzi to pasmo Koszmarów, jakich nie ma nawet na Ziemi i dlatego bardzo Współczujemy ludziom w chwili śmierci, gdy idą na ostateczny Sąd Boży, a przecież my jesteśmy pośród Sędziów dla ludzi tego Świata. Śmierć ludzkiej istoty, jest tylko wezwaniem na Sąd Boży, gdzie dokonuje się rozliczenie Duszy za Twoje życie na tej Ziemi, a przecież nic się przed nami nie ukryje, gdyż pamięć Bogów Niebios jest Doskonała. Cóż wam pomoże Skrucha w chwili śmierci, jeśli wasze życie było jednym wielkim przestępstwem przeciwko Bogu? Skruchę zacznijcie praktykować od kołyski, to może zgładzicie ciężkie brzemię własnych grzechów. Nasze Wstawiennictwo jest możliwe, jeśli tylko ciągle prosicie nas o Pomoc i Łaskę i jeśli z nami Współpracujecie, a to oznacza dla was Służbę w naszej Boskiej Pracy. Kto nie spełnia naszych poleceń, rad i wskazań, ten z pewnością ignoruje Wolę Bożą i jest zdecydowanym przeciwnikiem Boga i Jego Aniołów, Dewów.


17. Obowiązkiem Anioła Stróża (Guru Dewa) jest nie tylko strzeżenie i ochranianie Ciebie pośród ziemskiej podróży, ale także musi on przygotować dla Ciebie Rodziców i narodziny oraz pomóc w Twej ostatniej podróży przed Sąd Boży, kiedy przybędą po Ciebie wysłannicy Pana Jama –Archanioła Śmierci. Im więcej i częściej myślisz i czytasz o Bogu, im więcej prosisz i błagasz w modlitwie Uświęconej, tym większe szanse na pomoc Anioła. Tak wiele uczyliśmy o Aniołach Strażnikach, a jakże niewielu przyjmuje do serca te wzniosłe prawdy o możliwości kontaktu z anielskimi bytami duchowymi. Jeśli trafiliście pod Skrzydła mojego Błogosławieństwa to oczywiście Anioł Czuwający nad wami przyprowadził was do mnie, więc cóż jeszcze może dla was zrobić, jeśli w głupocie swej i bezmyślności rezygnujecie z takiej szansy, zatwardzacie swoje serca i odchodzicie? Bóg odsunie się od was i być może nigdy już nie da wam szansy przyłączenia się do Duchowej Hierarchii. Musicie okazać Skruchę za popełnienie podstawowego grzechu nieposłuszeństwa, zdrady i sprzeciwu wobec Boga, bo jest to przyczyną waszego upadku duchowego i moralnego. Ile razy będziemy wam powtarzać, że najistotniejszym dla duchowego wzrostu jest Duchowe Oddanie, Poddanie Woli Bożej, gdyż to tylko prowadzi ku wyzwoleniu. I nie jest możliwe Zbawienie bez całkowitego, totalnego poddania Guru, gdyż Duchowe Oddanie zawsze praktykuje się wobec Świętego Guru, który jest żyjącą Iśwarą. Święci boży, są ucieleśnieniami, obrazami Woli Bożej na Ziemi i jesteśmy tutaj jako żywe, udoskonalone istoty o ludzkim kształcie Iśwary. Lotosowy Jogin, pełen blasku Solarnego Wtajemniczenia reprezentuje na Ziemi Boga i tak jak mawiał Jezus, nikt nie może przyjść do Boga inaczej jak tylko przez pełen całkowitego oddania związek z Boskim Guru, z Mistrzem Duchowym.


18. Ileż to razy zapraszaliśmy naszych sympatyków i inicjowanych, aby schodzili się często chociaż w kilkuosobowe grupy, jednoczyli się z nami w Duchu i Prawdzie i rozprzestrzeniali silny Blask Światła dla wszystkich potrzebujących? Im więcej medytujących tym przecież lepiej, bo większa grupa jest potężniejsza i zachęcaliśmy, aby Transmisja Światła trwała przynajmniej dwie godziny, dwie muhurty i chwaliliśmy naszych bliskich przyjaciół z Tokio, że medytują tak każdego wieczoru w swoim ośrodku przez całą Jamah (1/8 doby). Polecaliśmy spotkania w chociaż 3 osobowych grupkach, w skupieniu na Świetle spływającym z góry i przesyłanym wraz z myślą OM ku wszystkim poszukującym Drogi Boga. Medytacyjny Trójkąt, Trikona to zaiste podstawowa jednostka tej twórczej boskiej pracy duchowej. Ale czyż znaleźliśmy naśladowców, którzy zechcieli spotykać się wspólnie i chociaż w malutkiej wspólnocie aranżować tę Świętą Pracę Laya Jogi. Czyż zapomnieliście już jak napominaliśmy, że Lajów poznać po tym, że praktykują medytację transmisyjną i przyciągają ku niej poszukujących? A przecież Błogosławimy każde spotkanie przynajmniej 3 osób, w jednym czasie i miejscu, które poświęcone jest skupianiu w Świetle Boga i rozsyłaniu uzdrawiającego i podnoszącego duchowo Światła Boga Żywego. Jakże mam bardzo nielicznych sympatyków w tej demoniczno – pijackiej, czyli katolickiej Polsce, tak nielicznych jak spotykające się od lat wielu Kręgi Światła pod szyldem naszego Bractwa. Pewien taki Krąg zainicjowałem w 1984 roku i uruchomiwszy pobłogosławiłem i ciągle działa i praktykuje i się spotyka, chociaż liczy tylko 11 osób i parę z nas rozjechało się po dalekich krajach, gdzie przyciągnęło dalsze dusze. My jesteśmy naprawdę Braterstwem Światła i Medytacja Transmisyjna, Dźjoti Dhjana jest naszą bardzo podstawową praktyką duchową. Spożywamy Komunię Światła, a nie jakiś tam produkt piekarza zakrapiany diabelskim trunkiem, winem, które Świętym i ich Uczniom jest zakazane. Nasze MT jest praktyką i służbą i jeśli ktoś jest chociaż trochę moim sympatykiem to na pewno chociaż w Nów i Pełnię Księżyca uczestniczy w naszej wspólnotowej praktyce Lajów. Szanujemy i Błogosławimy naszych Aćarjów, którzy regularnie organizują i prowadzą Kręgi Światła, a także zachęcają sympatyków, aby spotykali się sami dla wspólnej pracy duchowej. Jeśli tych moich ukochanych Kręgów Światła jest nie wiele, to znaczy, że nie mam zbyt wielu sympatyków, gdyż nie widzę, aby Trójkąty, nawet korespondencyjne świeciły zbyt mocno, a przecież zawsze czujemy pracę i moc każdego Trójkąta Światła.


19. Błogosławimy indywidualnie tych, którzy przychodzą do nas i proszą nas o Błogosławieństwo i Błogosławimy tych, którzy piszą do nas i przysyłają listy, ale tylko tym, którzy podają swój adres, gdyż inaczej nie możemy odpisać. Wszyscy Guru przyjmują listy, ale Ci, którzy do nas nie chcą pisać, pewnie mają coś mrocznego na sumieniu. Przecież w czasach, kiedy nie było poczty, Mistrz Szarfuddin napisał setki listów do różnych swoich uczniów, sympatyków, a nawet do Króla, który zadawał Świętemu wiele pytań. Moimi Uczniami na pewno nie są Ci, którzy izolują się od Wspólnoty i siedzą cicho jak mysz pod miotłą i nic nie robią. Ucznia Guru poznać zawsze po wielkiej Pracy na rzecz Guru i jego Misji, pracy, która nie tylko jest wielka, ale i wzrasta. A przecież poleciliśmy Aćarjom rozprzestrzenianie Lekcji Hridaya czy naszych spisanych książeczek. Ucznia poznać po tym, między innymi, że rozprzestrzenia Naukę Guru i od swoich Braci Krisznaitów możecie przecież brać przykład i uczyć się jak szerzyć wszystkie wykłady swego Mistrza. Pan Śiwa powiedział, że rozpowszechnianie Nauk Guru jest cechą Ucznia i obowiązkiem Ucznia Duchowego. Rozumiemy, że o ile przypadkowy gość uczestniczący w naszych spotkaniach nie ma żadnych obowiązków, bo być może przyszedł sobie rozejrzeć się dopiero za jakąś Wspólnotą, o tyle ci, którzy podjęli duchowe inicjacje mają w miarę kolejnych wtajemniczeń coraz większe obowiązki. I przecież powiedzieliśmy, że każdy jeden, kto podjął trzecią inicjację w Bhaiszadźja Jogę, ma obowiązek uzdrawiać innych ludzi dla ich Dobra. I jest to służbą, jaka jest wymagana od tak wtajemniczonego adepta i nie powinien otrzymywać następnej lekcji, jeśli nie rozpoczął boskiej pracy duchowego uzdrawiania naszymi metodami Ajurwedy. I powiedzieliśmy wiele razy, że każdy, kto podejmuje piątą Inicjację w Ścieżce Bhaiszadźji ma obowiązek Nauczania i Inicjowania innych ludzi w duchową podróż Uzdrowiciela Ludzkości. Jeśli ktoś przyjął dobrowolnie Piąty Stopień Wtajemniczenia Bhaiszadźji, a nie organizuje spotkań dla inicjowanych i zainteresowanych, nie prowadzi 2-3 dniowych sesji Bhaiszadźji lub odmawia Uzdrawiania potrzebujących, ten jest zaprawdę całkowicie Przeklęty przez Boga, bo Bóg zaśle mękę na każdego, kto lekceważy Obowiązek, jaki nakłada na niego duchowe wtajemniczenie, jakie udzielają nasze dłonie. Człowiek ma przecież wolną wolę i wybór i bardzo dużo czasu na zastanowienie, zanim poprosi o wyższe, inicjacyjne wtajemniczenie. O ile nasza pierwsza lekcja jest dla chorych, ażeby mogli z jej pomocą sobie pomagać i leczyć się jej praktykami, kiedy zaniemogą, o tyle wyższe wtajemniczenia mają poważniejsze zobowiązania. Druga lekcja jest przecież dla tych, którzy chcą świadomie podjąć Ścieżkę Duchowych Uzdrowicieli i rozwinąć Moc Uzdrawiania. Jakże więc adepci z trzecią lekcją mogą odmawiać posługi duchowego uzdrawiania? Jakże osoby, którym w zaufaniu daliśmy piąte wtajemniczenie Bhaiszadźji mogą ignorować swój podstawowy Obowiązek prowadzenia zajęć Bhaiszadźji dla innych ludzi i co oczywiste rozprzestrzeniania Ścieżki Ajurwedy jaką nauczamy. Czy wiecie jak modlą się za was Anioły na Świętej Górze Widura, kiedy odrzucacie i znieważacie swoje Święte powołanie, które otrzymaliście z naszych dłoni na swoje własne życzenie, a nawet po usilnych prośbach i błaganiach?


20. Czyż ciągle nie powtarzaliśmy, że trzeci poziom inicjacji Bhaiszadźja to poziom Uzdrowiciela i adept tego poziomu może już uczyć podstaw, a nawet inicjować innych? Czyż ciągle nie powtarzamy, że nauka tajemnych mantr dla 5˚ inicjacji służy inicjowaniu i błogosławieniu innych ludzi – czyli inicjacyjnemu nauczaniu, bo tylko takie jest możliwe u Bhaiszadźji. Na piątym stopniu Bhaiszadźji twoją praktyką jest rozwijanie Ścieżki Bhaiszadźji, wprowadzanie nowych inicjowanych adeptów i adeptek i co najważniejsze organizowanie i prowadzenie zajęć i praktyk dla inicjowanych i zainteresowanych. Nie radzimy olewania tych Obowiązków, gdyż chyba nie chcecie zobaczyć, jakie ciężkie i potworne kary będą na was spadać za tak potworną ignorancję i głupotę. Nie dawajcie 3˚ inicjacji komuś, kto nie zajmuje się poważnie uzdrawianiem innych ludzi i planetarnej przyrody, co także polecaliśmy. Może nawet lepiej kandydata do 5˚ wtajemniczenia Bhaiszadźji wypróbować wcześniej i polecić mu zorganizowanie Grupy – Praktykującej Wspólnoty, a żeby odsiać różne bardzo złośliwe demony, które przychodzą i udają zaangażowanych chcąc tylko wykraść trochę wiedzy dla własnych ciemnych celów. Nasza Wspólnota Uzdrawiania jest Ścieżką Pracy i Służby dla innych, a ktoś, kto dużo Uzdrawia potrzebujących na pewno bardzo łatwo zorganizuje inicjacyjny Krąg Adeptów i warsztat prowadzenia nauki i praktyki Ajurwedy. Przecież tak wielu osobom odmówiliśmy 5-tej inicjacji Bhaiszadźji widząc ich postawę niechęci do nauczania innych w sposób jawny. Tak oto widzimy, kto jest naszym sympatykiem i uczniem, a kto jest tylko złośliwym i leniwym oszustem i szuka kolejnej szansy na upadek i powrót do swojego Piekła w Tartarze. Czy myślicie, że jesteśmy ślepi i nie widzimy jak postępujecie? Widzimy was przecież nawet, gdy jesteśmy od was bardzo daleko, a gdy Błogosławimy tych, którzy czynnie prowadzą nauczanie dajmy na to Bhaiszadźji, to twarze aktywnych, szczerych Nauczycieli Uzdrawiania pojawiają się przed naszym OKIEM niczym żywe trójwymiarowe kopie, gdyż przez chwilę was widzimy. A kiedy w każdą PURNIMĘ Błogosławimy Nauczycieli Bractwa, to przecież widzimy ile promieni światła błogosławiącego z nas wypływa i widzimy do kogo płyną. Dostajecie dokładnie taką zapłatę, jaka jest wasza praca, a nawet wasz urlop trwający dłużej niż miesiąc jest bezpłatny, gdyż kiedy nie pracujecie prowadząc zajęcia nic od nas do was nie chce popłynąć. A kto otrzymał inicjację Aćarji, ten świadomie przyjął Obowiązek prowadzenia zajęć dla zainteresowanych lub inicjowanych i nie radzimy nikomu wycofywać się bez naszej zgody. Aćarja ma nie tylko Obowiązek Nauczać i Głosić, ale także rozszerzać i powiększać swoją pracę, a w zasadzie nie ma końca jego pracy, gdyż co roku przychodzą nowe pokolenia. Czasem pozwalamy komuś wycofać się z tej Świętej Pracy z powodu starości lub choroby, ale są to bardzo nieliczne przypadki. Z Apostołów Jezusa tylko jeden się wycofał, a był to Judasz, więc chyba nie jest waszym marzeniem stać się Judaszem –Zdrajcą i skończyć tak, jak on skończył swój żywot. Porzucenie pracy Aćarji to prawdziwie Judaszowa Ścieżka Samozatracenia. Wszystkie Anioły Niebios będą się modlić dla takiego zdrajcy, który porzucił pracę głoszenia naszego Orędzia i odrzucił szatę Aćarji, jaką mu daliśmy, o jak najsurowszą Karę Unicestwienia jego ciała i duszy w Awici. A przecież wy macie, Drodzy Aćarjowie, swoją wierną służbą i ambitną pracą wykazać, że zasługujecie na powrót do Raju do grona Świętych Bożych. Pracujcie więc w pocie czoła i utrudzeniu bez względu na zysk i stratę.


21. Jeśli ignorujecie moje słowa i wyśmiewacie się z Kary Bożej, gdy o niej wam mówię, kary za wasze świętokradcze odstępstwo, to pamiętajcie, że podstawowy cykl zwrotu karmicznego pracuje w cyklu Jowiszowym, a jest to rytm 12 lat i nie narzekajcie w przyszłości na Piekło, gdyż sami je sobie przecież wybraliście. Uczyliśmy was o przyjmowaniu Uczniów i prowadzeniu ich przez wiele żywotów i wcieleń i prosiliśmy usilnie, aby się głęboko zastanowić czy chcecie być Nauczycielami Duchowej Jogi Himalaya. Nikt nie trafił tu przypadkiem, ani nikt też nie został zmuszony do podjęcia pracy Nauczyciela i Przewodnika Duchowego jako Aćarja. I tyle razy powtarzaliśmy, że jest to Droga Bez Powrotu, że każda próba odwrócenia się i rezygnacji musi być przez nas traktowana jako Zdrada Boga i tak surowo ukarana jak upadek Szatana i innych zbuntowanych Aniołów, które stały się demonami. Jeśli odchodzicie stajecie się naszymi Amukhas – Wrogami Świętych i jako Amukhas spotka was sroga KARA. A przecież Jezus Chrystus także uczył, że jeśli ktoś otrzyma Ducha Świętego (Inicjację Duchową) i świadomie odwróci się od Wspólnoty i Mistrza, to nie ma już dla niego ani nawrócenia, ani przebaczenia, a jedynie jakieś przerażające oczekiwanie nadchodzącej zagłady ciała i duszy w odmętach Piekieł. Czyż nie chcecie słuchać ani nas, ani nawet Jezusa Chrystusa? My uczymy Ścieżki wyzwolenia, a to oznacza uwolnienie się od złej karmy i demonicznego ograniczenia świadomości. Aby osiągnąć Wyzwolenie musicie umocnić swoje Czyste Więzi i Związki, a podstawowym Czystym Związkiem jest Związek z Guru i Sanghą. Nie otrzymają w Darze Boskiej Wolności Ci, którzy w tym życiu opuścili naszą Braterską Wspólnotę, ani Ci, którzy porzucili Guru, którego sami sobie wybrali. Każdy, kto wybrał sobie Guru musi iść przez to życie w Przyjaźni z Guru, a innej Drogi do Raju nigdy nie znajdziecie.


22. Czyż możecie bezczynnie patrzeć jak obok was umierają głodne dzieci, a demoniczni ludzie wydają miliardy na najgorsze z narkotyków jak alkohol, papierosy czy heroina? Liczba zdegenerowanych Rakszasów, którzy toną w alkoholowym upojeniu przekracza w Polsce pięć milionów ludzi, a część to starcy i dzieci, i jest to dużo więcej niż liczba ludzi, którzy mają Serce. Przecież tylko 1/16 z naszego Narodu to Ludzie Serca, którzy mają wrażliwość osadzoną tak, aby rozwijać wyższe uczucia. Ogół ludzkości nie ma w ogóle wyższych uczuć, chociaż śladowe przebłyski czasem mogą się zdarzać. Chociaż średnio wypada jakieś 2,4 miliona ludzi w Polsce, którzy stanowią Klasę Serca, to wielu opuściło ten kraj w ostatnich latach z powodu demonicznych rządów solidarnościowej szajki imperialistycznej i faktycznie jest jakieś 2 mln ludzi, albo trochę mniej i są to siły Czystości i Postępu. Znakiem Ludzi Serca jest dążenie do Postępu i Dobra, do Pokoju i Miłości. Alkohol zabija Serce i gasi Ducha i wszyscy ci, którzy każdej niedzieli wypijają swój szatański kielich wina winni są rozpijaczenia Narodu i degeneracji społeczeństwa. Alkohol, piwo, wino, czy wódka to komunia z Szatanem i każdy, kto w niej uczestniczy staje się z czasem duchem piekielnym. Ludzie Serca są wolni od nałogów i szukajcie ich wśród abstynentów i wstrzemięźliwych, a przez propagowanie Czystości pomagajcie uzupełnić liczbę pierwiastka sercowego pośród swoich pobratymców. Tylko spośród Ludzi Serca poszukujemy kandydatów do Ścieżki Próbnej, a potem do naszej Błękitnej Loży. Czyż nie kładliśmy wielkiego nacisku na rozwój Serca i czyż nie przypominaliśmy za mistrzem Jezusem, że Człowiek Boży jest jak Wiatr, gdyż Wiatr jest żywiołem Serca? Nikotyna pobudza złe skłonności i rozognia wszelkie choroby stając się trucizną zabójczą dla duszy i ciała, a smród papierosowego dymu przyciąga bardzo ohydne Złe Duchy, które mogą na palacza oddziaływać, a nawet go opętywać. Podobne ciemne moce towarzyszą pijaczkom spożywającym alkohol, a są to też duchy zawiści i zazdrości, a więc bardzo Złe. Jeśli więc na weselu wszyscy chleją katolicką wódę i wino, to oczywiście niszczą i zabijają miłość i szczęście pary młodej. Musimy ustanowić Nową Kulturę Duchową, aby chociaż Ludzie Serca mogli być przykładem i awangardą dla ogółu ludzi w tym zdegenerowanym, demonicznym świecie, który utracił cechy Raju, poprzez zdradę Boga.


23. Kiedy leczymy ludzi z potwornego nałogu pijaństwa, zawsze najważniejszym było uwolnienie człowieka od czegoś jeszcze gorszego, co już dawno zostało nazwane Opium dla Ludu, a jest to religia do której ludzie są przymuszani od kołyski. Oglądanie spożycia kielicha wina jako czegoś najświętszego, to niestety najbardziej zabójczy program zakodowany w podświadomości i ten śmiertelnie trujący wzorzec musi zostać zniszczony, aby móc chorego na pijaństwo człowieka demonicznego uwolnić od nałogu alkoholowego. Uwolniliśmy tysiące ludzi od pijaństwa, uwalniając ich także od przyczyny tej choroby społecznej, jaką jest szkodliwa, diabelska religia rzymskiej sekty katolików. Jezus był abstynentem, Budda był abstynentem, a Krszña także nie był moczymordą. Bóg nie jest dostępny ani dla pijaków, ani dla łajdaków, gdyż oni czerpią swoją siłę ze świadomości Szatana, który trzyma ich w swoich szponach. I dlatego ludzie alkoholowi kochają katolicyzm i wódkę, ale nienawidzą Guru i Świętych Boga, a przecież tylko poprzez Guru mogą osiągnąć Soterię, Zbawienie Duszy. Całe nasze Życie to pokazywanie wam Drogi, więc czemuż jesteście jako ślepcy i głusi? Wołamy was i mówimy bądźcie naszymi Współpracownikami, ale czy wy, ludzie chcecie cokolwiek co służyłoby naszej Boskiej Sprawie. My nie pracujemy ani dla zysku, ani dla sławy, ale dla Chwały Bożej, a czy Ty chcesz dołączyć się i służyć Bogu tak jak czynią to Anioły Boże i Święci, którzy rezydują na tej Ziemi. Musisz zrobić znacznie więcej niż robisz, a wtedy na pewno zauważymy Twoją pracę i Twój trud i wysiłek.


24. Możemy nieustannie przekazywać wam Boską Naukę, a także Praktykę, ale to wy sami musicie wcielać ją w życie poprzez Służbę w Boskiej Świcie Współpracowników Duchowej Hierarchii. Jeśli należycie do Błogosławionych z naszej dłoni, macie przecież dużo więcej obowiązków, a przecież Dharmą jest spełnianie Obowiązków wobec Boga, a Guru przecież tylko wyraża Wolę Bożą, której pełnienie jest konieczne abyście mogli wejść do Królestwa Bożego. Wiemy, że nie potraficie rozpoznać Świętych Bożych, gdyż oczy większości z was są zasłonięte, a głupota umysłu wielka, bo jakże inaczej nazwać przyjmowanie Guru i wielbienie Jego Imienia, a potem złośliwe znieważanie i porzucanie takiej danej Ci za Przewodnika Istoty? Na jednego Świętego Bożego przypada nie więcej niż 7-8 współpracowników, którzy przynależą do Błękitnej Loży Wtajemniczonych, więc faktycznie miewamy tylko bardzo niewielu Uczniów i musicie się bardzo starać, aby przez lata wiernej służby udowodnić, że do niej należycie, bo wcale nie jest łatwo się dołączyć beż przejścia wielu prób. Kiedy uczymy ludzi bardziej otwarcie, bywa że miewamy więcej Współpracowników, 12-tu jak Mistrz Jezus, albo 16-tu jak Mistrz Buddha, nasi Bracia Świetliści. Służymy jednak tłumom rozmaitych ludzi, sympatyków czy przypadkowych gości, a Złych poznajemy po tym, że nie zgadzają się z naszymi Naukami i Ideami i po tym, że są naszymi zajadłymi przeciwnikami. Każda nasza myśl jest Myślą Boga, ponieważ Niebianie mają Wspólny Umysł i Żyją Myślą Bożą. Jeśli odrzucisz chociaż jedną naszą Ideę, odrzucasz Myśl płynącą z Umysłu Boga, a przecież zwykli ludzie mogą Boską Myśl Prawdy usłyszeć tylko z naszych ust i nie ma innej dla nich Drogi jak tylko Święte pisma, które dajemy ludzkości. A nie dajemy przecież niczego, co byłoby trudne do pojęcia i każdy człowiek w zasadzie mógłby nas zrozumieć. Problem leży jednak w tym, że demoniczna natura ludzi nie pozwala im ani nas słuchać, ani czytać, a co gorsza Diabeł rodzi bunt i sprzeciw przeciwko naszej Bożej Sprawie.


25. Jeśli chcesz postępować Dobrą Drogą, studiuj naszą Naukę próbując słuchać naszego Głosu, a my poślemy Ci Błogosławieństwo ilekroć tylko czytasz nasze Słowa i rozważasz je w swym Sercu. I staraj się wykonywać rzeczy, o których pisaliśmy, bo do naszego Królestwa Bożego zapraszamy tylko Wykonawców dzieła, a nie czczych filozofów, którzy jedynie gromadzą o nas informacje. Kiedy dawaliśmy Darii wiedzę i światło i uczyliśmy naszych sekretów, ale gdy odwróciła się od nas choć uratowaliśmy jej życie, wtedy porwała ją ciemność i dusza została zatracona. Strzeżcie się najgorszych błędów i grzechów, takich jak Obłuda, Hubris, bo to w oczach Boga zaprawdę jest zbrodnią gorszą niż ludobójstwo. Prędzej ułaskawimy mordercę ciała niźli obłudnika, który szkodzi naszej Sprawie Bożej. Jesteśmy pełni Przebaczenia, ale nie możecie się od nas odwracać w chwili próby, bo wtedy odbierzemy wam i to, co wam daliśmy i to, co mieliście wcześniej zanim do nas przyszliście, tak jak Sprawiedliwość Boża odbiera złodziejom zarówno to, co kradli, jak i to, co mieli wcześniej.

Bądźcie pośród naszych Błogosławionych i Umiłowanych przez Boga, a nie pośród Potępieńców, którzy zatracili Drogę i popadli pod Boska Karę. Niech Moc będzie z Tobą.


Himalaya Swami