Uzdrawianie a Rozwój Duchowy Człowieka

Z Himalaya-Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Uzdrawianie jest jako sztuka najniższym szczeblem pracy w duchowym rozwoju, a dlatego tak jest, że choroby i dolegliwości są najbardziej podstawową przeszkodą w duchowym rozwoju człowieka. Mistrz Maharyszi Patańdźali wymienia Wjadhi (Vyadhi), chorobę, jako pierwszą z dziewięciu fundamentalnych przeszkód w rozwoju duchowym człowieka. Prawdą jest, że dla wielu osób choroba jest wyzwalaczem poszukiwań zmuszającym do przemyślenia życia i znajdowania skutecznych sposobów przeciwdziałania dolegliwościom, jednak ludzie zbyt często na tym kończą zabawę w rozwój duchowy. W cierpieniu i bólu trudno skupić się na czymś innym niźli to cierpienie i ból, które są przeżywane, a wiadomo, że rozwija się to, na czym skupiamy uwagę. Choroba pokazuje jakiś defekt, wypaczenie czy grzech, złą myśl czy złą energię we wnętrzu człowieka i zawsze jest sygnałem do zmian w jakiejś sferze psychiki, do zmian paradygmatów osobistych przekonań czy poglądów. Wbrew obiegowym opiniom poglądy nie są sprawą prywatną człowieka, o tyle, o ile skutkują określonymi chorobami, wypadkami czy cierpieniami, za leczenie których płacą podatnicy całego kraju! Oczyszczanie umysłu w uzdrawianiu jest uwalnianiem od błędnych przekonań i poglądów, które są wewnętrznymi przyczynami chorób, a nawet katastrof czy endemii! Choroby to przeszkody uniemożliwiające skierowanie energii na postęp duchowy, gdyż jest ona zużywana w istocie na walkę z dolegliwościami czy przeciwdziałanie śmierci, chociaż cierpienie bywa przyczyną zainteresowania się ezoteryczna, wewnętrzną stroną życia!


Kwiatuszek.png


Jeśli sztuka uzdrawiania energetycznego czy duchowego używana jest tylko dla wyleczenia jakiejś choroby bez pracy nad zmianą mentalności i trwałego oczyszczenia umysłu pacjenta z chorobowych skłonności, to zwana jest mroczną medycyną jako, że jasna strona alternatywnej, duchowej medycyny stworzona jest wyraźnie w celu mobilizacji chorych i cierpiących do pracy nad oczyszczeniem własnego wnętrza z toksycznych skłonności, mobilizacji do usunięcia uwarunkowań powodujących powstawanie chorób, cierpień czy wypadków. Generalnie nie należy chorób ani wypadków gloryfikować, bo są zwykle oznaka, że czyjeś życie nie było prowadzone we właściwy sposób, skoro doprowadziło do choroby. Nauka dbania o równowagę pomiędzy aktywnością i wypoczynkiem, nauka właściwego odżywiania, nauka prawidłowego, głębokiego i rytmicznego oddychania zawsze musi iść w parze z autentyczną sztuką uzdrawiania. Cud uzdrawiania nie jest usługą, a jak powszechnie wiadomo, cuda uzdrawiania odbywają się na zasadzie wiary wyzwalającej, poświęcenia dla Boga i Proroka, zawrócenia z błędnych światowych dróg lichej egzystencji na Drogę Duchową, drogę właściwego życia w łączności, komunii i przymierzu z Bogiem, z Wszechduchem, Parambarahmanem! Mroczne uzdrawiania są komercyjnymi usługami, dlatego z czasem są coraz mniej skuteczne i coraz bardziej wątpliwe. Prawdziwy Uzdrowiciel Duchowy nie myśli tylko o swoim zysku i o tym jak więcej klientów obsłużyć, ale myśli o tym jak prawdziwie pomóc człowiekowi, jak zwrócić osobę na drogę bardziej właściwego, zdrowego życia. Popisowe wymachiwania wahadłem czy dotyk przez dwie minuty nie są Uzdrawianiem a raczej hochsztaplerstwem, szczególnie jak pacjent musi za usługę drogo płacić. Wzorem prawdziwie terapeutycznej pracy mogą być medycy chińskiej medycyny tradycyjnej, którzy badają i regulują pacjenta przynajmniej przez dwie godziny w czasie wizyty! Wzorem mogą być medycy najstarszej medycyny świata, jaką jest Ajurweda (Ayurveda), którzy oferują kilkanaście metod terapii i po kilka godzin na pracę z pacjentem.


Kwiatuszek.png


Duchowe Uzdrawianie jak sama nazwa wskazuje dotyka sfery Ducha, dotyka Duszy człowieka, nie zajmuje się jedynie ciałem, chociaż tego ostatniego nie może zaniedbywać. Istnieją dobre zestawy ASAN, służące leczeniu rozmaitych dolegliwości, ale nie ćwiczy się ASAN jedynie w celach zdrowotnych czy rekreacyjnych. Studiuje się formy ASAN dla uruchomienia rozmaitych duchowych mocy i zdolności, bardzo subtelnych, ale skutecznie działających. Wąskie aplikacje tego, co służyło od zawsze do duchowego wzrostu nie są wskazane, bo z nich rodzą się wypaczenia, a przecież Joga zawiera i ćwiczenia duchowo-moralne, i ćwiczenia fizyczno-oddechowe, i metody subtelne koncentracyjno-medytacyjne. Moksza, Zbawienie osiągane jest kiedy te trzy pierwsze duże grupy praktyk dają skumulowany efekt oczyszczenia i uwolnienia Duszy wiodący do Samaadhi, Ekstazy, Wzniesienia w Krainę Światłości. Ludzie kumulują ból i cierpienie, poczucie krzywdy, straty, zawiedzenia i podobne energie psychiczne w postaci wspomnień, jednak terapia duchowa zaleca, aby pozbywać się tego rodzaju obciążeń na różne sposoby, pozbywać dlatego, że wszystko to są myślo-emocje ściemniające Duszę, Prawdziwą Jaźń, a w mroku ściemnienia lęgną się rozmaite dolegliwości i cierpienia jako skutki ściemnienia. Ludzie ciągle chorujący, z wielka liczbą dolegliwości nie są zbytnio uduchowieni, chociaż ich zapał w kierunku rozwoju duchowego skutkującego ozdrowieniem może być wielki. Z Wielkiego Ducha nie należy jednak szydzić ani szkodzić własnej Duszy powracaniem w bagno poprzednich chorobogennych przyzwyczajeń. Wielu ludziom należałoby to wbić do głowy, że nie porzuca się dobroczynnych ani zbawczych praktyk dla światowego, zmysłowego życia. Takie odwrócenie chociażby od zdrowego wegetariańskiego odżywiania może spowodować, że choroby, z których się osoba uleczyła porzucając zły zwyczaj mięsożerstwa powrócą, ale w cięższej nieuleczalnej postaci. Duchowa przemiana jest skuteczna w sposób trwały, jeśli przestrzega się duchowych zasad postępowania, a nie dlatego, że przez chwilę stosuje się środek, aby odnieść doraźne korzyści. Zasada ta stosuje się do całej medycyny holistycznej, homeopatycznej, nieinwazyjnej, mającej duchowe podstawy. Jeśli wiemy, że coś szkodzi zdrowiu i należy się tego wystrzegać, to jednak wracając do takiego zwyczaju, wchodzimy w bagno, gdyż świadomie grzeszymy przeciwko własnemu sumieniu, przeciw własnej Duszy, także przeciw Prawdzie. Nie ma w przyrodzie większej bestii niż człowiek, jeśli chodzi o złe skłonności do szkodzenia sobie i bliźnim, a przykładów w dziedzinie ekologiczno-zdrowotnej są tysiące.


Kwiatuszek.png


Z jakim politowaniem muszą na rodzaj ludzki patrzeć wyższe kosmiczne istoty i te bardziej materialne zwane wprost już kosmitami, i te bardziej energetyczne czy duchowe w swej formie, jeśli widzą miliony ludzi, którzy wiedzą jak bardzo mięso zwierząt, papierosy czy alkohol szkodzą zdrowiu i duchowemu wzrostowi, a jednak spożywają i zażywają taką samowyniszczającą truciznę nawet codziennie. Podobnie jak aniołowie i boddhisattwowie muszą cierpliwie znosić widok ludzkich aur zatruwających się imperylowym jadem zazdrości, strachu, nienawiści, pychy, niedowartościowania, urazy i mnóstwa innych negatywności. A przecież tak łatwo, chociażby z pomocą Jogi, można nauczyć się nie wytwarzać negatywnych wibracji we własnej psyche, i choć trochę wspomagać Boską Duszę w ten sposób. Jest to zdrowy Spokój Ducha, gdzie w pełni codziennej aktywności pozostaje się w pozytywnych wibracjach, bez zazdrości, urazy czy jadowitości w obcowaniu z bliskimi (czytaj bliźnimi osobami).


Kwiatuszek.png


W Spokoju Ducha rodzi się życiowe Bohaterstwo, a tchórzy poznać po lękliwym wycofywaniu z każdej sprawy wymagającej trochę większego wysiłku. Analiza związku wielu pospolitych chorób ze słabościami umysłu czy wadami charakteru jest porażająca, gdyż więcej chorób w społeczeństwie zawsze oznacza pokolenia o gorszej jakości umysłu, o astralno-mentalnej jakości mroku i ociężałości, tamasu, ignorancji. Fałszywa interpretacja rzeczywistości, wierzenie w kłamstwa zamiast w prawdę faktu, przekręcanie faktów może czasem wywołać zaledwie epidemię grypy, ptasiej czy hiszpańskiej, ale może też na trwałe osłabić wzrok i spowodować ślepotę. Chorują i ci co fałsz rozpowszechniają, i ci co w kłamstewka choćby drobne ale liczne wierzą. Obojętny Spokój Ducha w patrzeniu na rzeczy, sprawy i zjawiska jest w tym świecie konieczny dla zdrowia Prawdziwej Jaźni, inaczej zdobyte światło ulegnie ściemnieniu, a ludzka istota, chociaż próbowała się wznieść ku Duchowi, powraca do świata Mroku, Chaosu i Ciemności. Skumulowane URAZY to jak wiadomo RAK w jednym z pospolitych owoców, a przecież jednako występuje u ludzi po różnych stronach barykady politycznej czy światopoglądowej, tylko dlatego, że w znacznej mierze jest skutkiem skumulowania URAZY, AWERSJI, NIECHĘCI, PRETENSJI, ŻALU do kogoś lub czegoś, albo do całego świata o to, że jest taki jaki jest. Czasem dla wyzdrowienia wystarczy się pozbyć jednego nałogu lub jakiejś jednej istotnej złej cechy charakteru, która żywi daną chorobę swoimi ciemnymi emanacjami czy energiami psychicznymi, zasila środowisko, w którym choroba się rozwija. Ludzie obrażalscy, uraźliwi na punkcie czubka swego nosa, prędzej czy później kończą na onkologii lub w podobnie przykrych czy okrutnych warunkach. Gruźlica też należała do sfery fałszu i po trochu żalów gorzkich, uraźliwych, a przecież pokonana w jednych pokoleniach wraca w innych, którym nauczyciele zapomnieli przekazać w szkole podstawowej wiedzy o samooczyszczaniu i moralnym uzdatnianiu. Dziś jak i dawniej, wielu szuka uzdrowienia. My Nauczyciele Ludzkości obserwujemy to przez tysiąclecia, obserwujemy jak nawet najlepsi uczniowie potrafią potknąć się w Drodze na błahych kwestiach, które teoretycznie dobrze znali, jak ulegają pokusie i powracają w sferę wpływów i oddziaływań sił zła. Leczenie ciała i duszy to jednak zaledwie początek, a zdrowy tryb życia polecany jest nawet w podręcznikach higieny dla analfabetów i szpitali z ograniczonymi umysłowo, a co dopiero mówić o ludziach rzekomo światłych. Wdrażaj zdrowe sposoby życia polecane przez Odwiecznych Mistrzów Mądrości, wdrażaj w swoje codzienne życie wszelkie duchowe prawa i zasady, których uczą Ciebie Twoi duchowi mistrzowie. Wiedza Duchowa jest największym skarbem jaki otrzymuje ludzkość z ust swoich proroków!

Mistrz Himalaya Swami

Linki zewnętrzne

PMH - Przekazy Mistrza Himalaja znajdują się na portalu Lajów