Brahmarakszas

Z Himalaya-Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Brahmarakszas (sanskryt: Brahmarakshas) - demon, czort, istota upadła, zła istota udająca bóstwo, boga, uduchowienie; demoniczny oszust duchowy. Indyjski termin Brahmarakszas to połączenie słów Brahma oznaczającego Bóstwo, Boga, Stwórcę, oraz Rakszas oznaczającego demona, istotę złą, skorumpowaną, upadłą. Pojęcie Brahmarakszas sugeruje rodzaj demona, który próbuje uchodzić za Boga, stwórcę lub twórcę. W rozwoju duchowym są to kategorie złych ludzi, którzy uchodzą za twórców tzw. własnych ścieżek, jednak nie mają za sobą ani odpowiedniej wiedzy, ani praktyki, ani pozwolenia mistrza.

Brahmarakszas to często osoba uchodząca za guru, mistrza lub eksperta w dziedzinie duchowości, mistyki, religii czy jogi (tantry), jednak nie posiadająca prawidłowej wiedzy, praktyki ani pozwolenia autentycznego mistrza na nauczanie. Brahmarakszas to często synonim tzw. ban-guru - fałszywych mistrzów, oszustów żerujących na ludziach naiwnych, nie mających pojęcia o duchowości, jodze i rozwoju duchowym. Na zachodzie często występują tak zwani "twórcy własnych ścieżek", którzy wszyscy są demonami podającymi się za twórców ścieżki lub bogów, czyli brahmarakszasami.

Idea często propagowana przez osoby będące brahmarakszasami to hasło: "Każdy ma własną ścieżkę". Postawa najczęściej reprezentowana to: "Mnie żaden guru (mistrz) nie jest potrzebny, sam sobie jestem guru". Zachowanie typu: "uwalnianie się od mistrzów (guru), wyzwalanie się spod wpływów mistrza (guru), porzucanie mistrza (guru) - to są cechy charakteryzujące brahmarakszasy. Odrzucanie mistrzów duchowych (guru), propagowanie miksu nauk i praktyk wedle własnego wyboru i uznania, często pod hasłem rzekomego "dostosowania religii czy nauk duchowych, jogi dla współczesnych ludzi" - to oznaka działalności brahmarakszasów.

Skrajna postawa, to obwieszczanie się samemu wprost jako Bóg czy np. Jezus Chrystus, Gautama Budda, Gopala Krishna etc. Najskrajniejsze postawy to działalność uzurpatorów, jak np. za życia Sathya Sai Baba, ktoś inny podaje, że to on jest "prawdziwym" Sai Babą. Od lat 60-tych XX wieku znanych jest kilkanaście tego rodzaju brahmarakszasów - oszustów plagiatujących czy podszywających się pod Sathya Sai Babę, a zjawisko opisano nawet jako "Sai Copycat".

Brahmarakszasy podają się także np. za "żeńską połówkę Sathya Sai Baba", za "małżonkę duchową Sathya Sai Baba" czy innego mistrza lub próbują zostać partnerami czy partnerkami boskiej awatary. Zjawisko podszywania się za, posiadania rzekomo "bezpośredniego telepatycznego kontaktu" z żyjącym mistrzem bez jego potwierdzenia czy umocowania do reprezentowania, posiadania sekretnej wiedzy przekazanej przez mistrza jako wybranemu uczniowi, jest z reguły typową oznaką brahmarakszasa - demona podszywającego się pod działalność światłej, oświeconej istoty duchowej. Mistrzowie bowiem jawnie informują swoją społeczność o tych, którzy mają prawo ich reprezentować, a nawet publicznie ich wyświęcają i nominują, a bywa, że także odwołują, jak się funkcyjni na stołkach rozleniwią i źle pracują na rzecz wspólnoty.

Brahmarakszasy chętnie przyjmują jako własne imię, imię jakiegoś bóstwa czy boga lub imię kogoś świętego, kto aktualnie jeszcze żyje i pretendują do bycia tą osobą czy postacią (syndrom Napoleona w psychiatrii). W literaturze i mistyce chrześcijańskiej mamy odpowiednio zjawisko "podawania się za anioła światłości". Przykładowo, w Opolu żyje człowiek, który podaje się za inkarnację Jezusa Chrystusa i każe do siebie mówić per Jezus Chrystus". Pewna pani z Wrocławia kazała mówić do siebie per "Boże" i twierdzi, że jest Bogiem - Kobietą. Takie "zjawiska" nazywane są brahmarakszasami - demonami udającymi bogów.

Niektóre z brahmarakszasów posługują się radiestezją, w tym różdżkami i wahadłami, do celów, do których nie mają one żadnego zastosowania. Przykładowo, dokonują pomiarów stopnia duchowego rozwoju w skalach radiestezyjnych, czasem specjalnie na ten cel opracowanych, opartych na błędnym założeniu, że metodami psychizmu można mierzyć ducha (midichloriany, stopień oświecenia). Niestety tego rodzaju pomiary są całkowitą fikcją manipulowaną przez demonicznego złego ducha jakim jest wcielony brahmarakszas. Metody radiestezyjne nie nadają się do określania poziomu świadomości duchowej ani stopni rozwoju duchowego. Badanie stopnia duchowego rozwoju wahadłem czy różdżką jest bardzo pewnym miernikiem tego, że mamy do czynienia z bardzo demonicznym brahmarakszasem.


Przykłady osób będących brahmarakszasami

W Łodzi żyje osoba, która przyszła do pewnego Mistrza (Guru) na naukę i praktykę jogi. Podczas spotkań w kuluarach i prywatnie rozpowiadała, że ona przyszła do tego Mistrza (Guru), aby się nim opiekować, bo jest jego "niebiańską matką", a On jest jej "ukochanym synkiem". Takie zachowania, rozpowiadanie tego typu historii pokazuje na osobę, która przyszła do Mistrza ale jako brahmarakszasa robiąca zamęt mający na celu zwrócenie na siebie uwagi, poprzez udawanie nawiedzonej i uduchowionej oraz wiedzącej czyli znającej jakieś sekrety. Gdyby była jakąś matką, mistrz wiedziałby o tym i to ogłosił, ale takie fikcyjne "sekrety" rozpowszechnianie prywatnie są typowym zachowaniem brahmarakszasów, zwykle ostatecznie szkodliwym. Po pewnym czasie ta osoba wygłaszała prywatne twierdzenia, że ona odchodzi od tego Mistrza, "bo on jej nie uznał", a zatem nie potrafił rozpoznać, więc "pewnie coś z tym mistrzem jest nie tak, zaćmiło mu się trzecie oko" etc. Mamy zatem komplet oznak demonicznych u nawiedzonej brahmarakszasicy z Łodzi, która tworzyła chore historie wśród uczniów Mistrza, celem dyskredytowania i porzucenia Mistrza.

Do wspólnoty jednego z Mistrzów Duchowych przychodził osobnik, który twierdził, że on jest Aniołem Stróżem tego Mistrza i ciągle się nim opiekuje, ochrania go. I czeka, aż tenże Mistrz rozwinie się do takiego stopnia, że będzie zdolny go rozpoznać, zatem nie wolno mu o tym mówić, gdyż gdyby się o tym dowiedział, to zaszkodziłby jego rozwojowi duchowemu. Po 2 latach, osobnik rozpowszechnił wieść, że Mistrz chyba bardzo wolno się rozwija, albo zatrzymał się w rozwoju i nie widać aby dorastał, zatem on na razie opuszcza tego Mistrza, ale kiedyś jeszcze przyjdzie, aby zobaczyć czy może Mistrz się obudzi, aby umieć rozpoznać "swojego Anioła Stróża". Charakterystyczne podawanie się za kogoś niezwykłego dla mistrza w sekrecie zakończone porzuceniem czy odejściem dobitnie pokazuje osobnika chorego na zdemonienie, czyli brahmarakszasa, który podawał się za Anioła Stróża. Nie należy wierzyć takim bajeczkom wygadywanym przez nawiedzonych w kuluarach spotkań duchowych wspólnot, gdyż tacy nawiedzeni są jedynie mącicielami i szkodnikami, jak to brahmarakszasy. Tymczasem to Mistrz (Guru) jest aniołem stróżem, opiekunem i strażnikiem wszystkich, którzy przychodzą do niego aby się uczyć, ale brahmarakszas nie przychodzi się uczyć, tylko udawać coś boskiego i aby porzucić Mistrza.

Identyczny status mają osoby, które twierdzą, że w poprzednich wcieleniach były "żonami" lub "mężami" swego Mistrza (Guru), osoby, które przychodzą do Mistrza (Guru) i twierdzą, że w poprzednim wcieleniu były Mistrzami tego Mistrza, a on był ich uczniem. W Gdańsku żyje brahmarakszasica, która przyszła do Mistrza (Guru) i twierdziła w kuluarach, w sekrecie rozpowszechniając plotki, że w poprzednim wcieleniu była Guru (Mistrzynią) dla tego Mistrza i że niedługo będzie się on od niej uczyć, a ona będzie kierować Sanghą, Wspólnotą Mistrza, bo to ona jest inkarnacją Bogini i prawdziwą Mistrzynią we wspólnocie do której przyszła. Osoby propagujące tego rodzaju niezwykłe historie zalicza się do brahmarakszasów, a ich działalność ostatecznie jest zwykle mniej lub bardziej szkodliwa dla Wspólnoty Uczniów Mistrza (Guru). Nie należy dawać wiary takim informacjom, a osoby brahmarakszasowe należy temperować, aby się tych chorych produktów ściemnionego umysłu pozbyły poprzez oczyszczanie i zaprzestały szkodzić Wspólnotom Uczniów.

Psychotroników ośmieszających się pomiarami stopnia duchowego rozwoju z pomocą wahadła czy różdżki jest tak dużo w Europie i Ameryce, w tym w Polsce, że aż można się martwić, jak bardzo to środowisko jest przeniknięte przez demoniczne potworki będące siejącymi pomylenie brahmarakszasami. Co gorsza, wiele z tych brahmarakszasów oferuje własne kursy rozwoju duchowego czy doskonalenia duchowego, w istocie kodując ludzi demonicznymi metodami tak, że ich świadomość zostaje zablokowana na wszystko to, co rozwojowi duchowemu i podążaniu do Oświecenie, Urzeczywistnienia i w Wyzwolenia służy. Przykładem jest szkaradna demoniczna robota wielu brahmarakszasów ze środowisk psychotronicznych, którzy odłączają ludzi od aniołów stróży czyli strażników dharmy, odłączają od mistrzów (guru) duchowych, zniechęcają do podjęcia praktyki jogi, odradzają chodzenia tam, gdzie ludzkie istoty mogłyby postawić pierwsze kroki w rozwoju duchowym, często z pomocą kłamstw podpartych wahadłem czy różdżką, którą powinni raczej miejsc na studnie szukać, bo do tego różdżka dobrze się nadaje. Tacy demoniczni psychicy udający nauczycieli rozwoju duchowego robią szkaradną robotę więzienia dusz ludzkich i blokowania ludziom naiwnym i łatwowiernym oraz ufnym możliwości rozwoju duchowego.